Skip to main content

Jerzy Kropiwnicki

Cnotę straciła, rubelka nie zarobiła

portret użytkownika Z sieci

„Cnotę straciła, rubelka nie zarobiła”. Jakoś tak się złożyło, że po raz pierwszy to ironiczne podsumowanie podwójnej porażki usłyszałem kilkadziesiąt lat temu, gdy przyjechałem do Łodzi. Mniejsza o kontekst i adresata, dziś już mniej istotnych niż w r. 1968. Przypomniało mi się dziś, bo „jak ulał” pasuje do sytuacji naszej Pani Prezydent. Jakiś czas temu sformułowałem na blogu opinię, iż angażując się w jednoznaczną działalność polityczną w Komitecie Wyborczym PO-KO (czy pod jaką tam nazwą w końcu Platforma zechce się zarejestrować) działa ona na niekorzyść naszego miasta.

Jutro Rocznica Wybuchu Powstania Warszawskiego

portret użytkownika Z sieci
polskie_panstwo_podziemne.jpg

Od pewnego czasu kolejne rocznice są przyczyną publikowania sporów o sens Powstania. Formułowane są ostre opinie o bezsensie tej walki i głupocie i niekompetencji graniczącymi ze zbrodnią dowódców AK na Polakach. Rzekomo było oczywiste dla dowództwa Armii Krajowej, że mocarstwa zachodnie nie udzielą pomocy, że nie pozwolą nawet polskim lotnikom i formacjom desantowym złożonym z Polaków, udzielić wsparcia powstańcom, że Niemcy rozprawią się z powstańcami i całym miastem w sposób okrutny i że Sowieci nie ruszą z pomocą.

Cenzura poprawności politycznej

portret użytkownika Z sieci

Istnieje cenzura poprawności politycznej. Żadne to odkrycie. Ale przykłady warto pokazywać. Dziennik Łódzki opublikował informację o tym, że „Francuzki coraz mniej chętnie chodzą topless” na francuskie plaże. Autor tego „newsa” przytacza różne opinie na ten temat. Wynikać ma to zatem „z pożądliwych spojrzeń mężczyzn”, „obawą przed atakiem” oraz z wpływu globalnego ruchu „Mee Too, który podniósł kwestię molestowania kobiet przez mężczyzn” (Autor nie wyjaśnia, w jaki sposób ten ruch miałby skłonić Francuzki do mniejszego eksponowania swych biustów).

Chiny i mafia lekowa mogą zniszczyć Polskę – a nawet Europę

portret użytkownika Z sieci

Okazało się, że są dwie główne przyczyny braku leków w Polsce. Pierwsza – znana już od wielu miesięcy – to wywóz leków z Polski za granicę. Leki w Polsce są tańsze niż w wielu innych krajach, więc są tacy, którzy robią na tym interes. Interes nieuczciwy i nielegalny. Dla osiągnięcia celu trzeba współdziałania tych, co wystawią „lewe” recepty, hurtowni, która się „nie zdziwi” oraz apteki, która złoży „poważne zamówienie”. No i oczywiście trzeba „partnera w kraju docelowym”. Władze państwowe ponoć rozpoznały już problem i przystąpiły do działania.

Czy nie za szybko?

portret użytkownika Z sieci

Kuria Archidiecezjalna Łódzka poinformowała, iż ze słynnego ks. Michała Misiaka została zdjęta ekskomunika po złożeniu przez niego Wyznania Wiary. Cieszę się, że ks. Misiak wrócił do wspólnoty Kościoła. Mam jednak wątpliwości, czy powinien jednocześnie odzyskać uprawnienia kapłańskie. Czy nie za szybko? Człowiek tak dalece niestabilny, z zaskakującą łatwością zmieniający wyznanie i jako powód swych frustracji podający brak odpowiedzi władz Kościoła na wyrażoną przez niego chęć ożenku i założenia rodziny… Czy zrezygnował ze swych marzeń i pretensji do władz kościelnych?

Lechu, Prezydencie – to podłość

portret użytkownika Z sieci

Lech Wałęsa przegrał proces i musi przeprosić Jarosława Kaczyńskiego za publiczne oskarżenie go, że jest winien śmierci swego brata-bliźniaka, bo „zmusił go do lądowania w Smoleńsku”. To była podłość. Lech Wałęsa współpracował w swoim czasie z Jarosławem i Lechem i doskonale wiedział, jak głębokie łączą ich więzi. I jaką tragedią dla Jarosława była śmierć jego brata. A jednak zamiast przesłać mu wyrazy współczucia (czy od b. Przewodniczącego „Solidarności” i Prezydenta RP oczekuję zbyt wiele?) rzucił mu w twarz podłe oskarżenie.

Czy PiSowi grożą wojny diadochów?

portret użytkownika Z sieci

Wojnami diadochów (czyli „następców”) nazywa się konflikty pomiędzy wodzami Aleksandra Macedońskiego (Wielkiego) po jego śmierci, walki o panowanie nad stworzonym przez niego imperium. Ostatecznym efektem był podział państwa na kilka królestw, toczących między sobą nieustanne wojny. Potęga imperium Aleksandra Wielkiego legło w gruzach, a kolejne królestwa padały w konfrontacji z nowym konkurentem – Rzymem. Niektórzy historycy są zdania, że u źródeł tego rozpadu i ostatecznej klęski leżał fakt, iż Aleksander nie wskazał w sposób wyraźny swego następcy.

Wyprowadzenie kozy?

portret użytkownika Z sieci

Jest taki popularny szmonces, czyli anegdota, kawał żydowski: Przyszedł Mosze do rabina i skarżył się. Mieszkam w jednej izbie, dzieciaki wrzeszczą, teściowa marudzi, żona jazgocze – idę się zabić, Rebe ratuj! Na to rabin: Mosze, kup sobie kozę. Po kilku dniach przychodzi znowu Mosze do rabina: Rebe, ja teraz to już muszę się koniecznie zabić. Ta koza, to już prawdziwy koniec. Na to rabin: to sprzedaj kozę. Po kilku dniach przychodzi znowu Mosze do rabina: Rebe, ja tę kozę sprzedałem. I mnie się od razu zrobiło lepiej.

A kolor jego jest czerwony…

portret użytkownika Z sieci

Jedną z „firmowych” pieśni komuny była ta o „sztandarze płynącym ponad trony”, którego kolor był czerwony. Ta czerwień tak odurzyła postkomunę, że po dzień dzisiejszy „jej się kojarzy”. Jeden z przykładów: Państwo polskie honoruje najlepszych uczniów świadectwami z paskiem – BIAŁO-CZERWONYM, w barwach państwowych, narodowych, bo to jest wyróżnienie państwowe. Postkomuna z uporem używa określenia „pasek czerwony”. To określenie narzuciła w przestrzeni publicznej nie tylko „opozycji totalnej”, ale także niektórym publicystom znanym z poglądów prawicowych.

Czy ktoś jeszcze pamięta o pierwszej rodzinie byłego p. Premiera?

portret użytkownika Z sieci

Media w Polsce od ponad roku zajmują się „ciężkimi bojami” toczonymi przez p. Kazimierza Marcinkiewicza z Izabelą Olchowicz-Marcinkiewicz o wysokość alimentów i ich egzekucję. Pani I. O-M chętnie pozuje do zdjęć z aparatem stabilizującym jej rękę po urazie, jakiego doznała wiele miesięcy temu. Jej rehabilitacja trwa o wiele dłużej niż u innych po skomplikowanych złamaniach kończyn i jest „koronnym argumentem” na rzecz roszczeń do zapewnienia jej odpowiednio wysokich świadczeń ze strony b. męża. Nie mam zamiaru litować się nad żadną ze stron sporu.

Subskrybuj zawartość