Skip to main content

Jerzy Kropiwnicki

Czy dostojni przedstawiciele profesury poczuwają się do odpowiedzialności?

portret użytkownika Z sieci
koronawirus.jpg

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że liczba dziennych zakażeń w Polsce przekroczyła 27. tysięcy. Z wykazu „przodujących” województw widać, że „na czele listy” są te, których stolice są siedzibami dużych ośrodków akademickich. Trudno uznać to za przypadek. To w tych miastach odbywały się masowe manifestacje młodych ludzi, stłoczonych i na ogół słabo chronionych przed kontaktem z innymi uczestnikami.

Organizatorzy protestów nie są zainteresowani kompromisem

portret użytkownika Z sieci

Organizatorzy protestów nie są zainteresowani kompromisem – ich przywódczynie głoszą, iż celem jest obalenie rządu. Hasła polityczne dominują wśród eksponowanych w czasie manifestacji. Gorączka polityczna udzieliła się najprzeróżniejszym środowiskom – od taksówkarzy po akademików i koryfeuszów literatury i adwokatury. Włączyli się w to także generałowie „w stanie spoczynku” – robiący karierę w okresie władzy komunistycznej. W tej sytuacji inicjatywa Andrzeja Dudy była błędem. Nie tylko w sferze moralnej, bo tym byłaby zawsze. Zaproponowany przez niego przepis ma charakter „gumowego”.

Moralne sepuku elit akademickich

portret użytkownika Z sieci

Elity akademickie – uczeni, profesorowie (płci obojga), uważani są za „śmietankę inteligencji” oraz za autorytety moralne. W Polsce przez wieki stanowili wzorzec zachowań społecznych. Władze komunistyczne tak dalece nie mogły sobie „dać rady” z tym środowiskiem, że przystąpiły do szybkiego „nasycania uczelni swoimi ludźmi”, także spośród funkcjonariuszy UB, awansując ich pośpiesznie „z magistra na profesora”. Przeprowadzono takie operacje na początku PRLu oraz w latach 1968-69. Okazały się one tylko częściowym sukcesem.

Kłamcy lustracyjni

portret użytkownika Z sieci

Biuro Lustracyjne IPN ustaliło, że co najmniej 1.300 osób, które złożyły oświadczenia i deklarowały, że donosicielami nie były, okazało się kłamcami. Byli oni kapusiami i są świadectwa w postaci dokumentów – że donosili i brali za to pieniądze. Od 15.marca 2007 r., od dnia wejścia ustawy lustracyjnej, wpłynęło ponad 464.000 oświadczeń lustracyjnych. Zweryfikowano dotąd 112.686. Proces weryfikacji jest żmudny, bo trzeba sprawdzić w dokumentach i ewentualnie przesłuchać świadków. Ujawnionych kłamców będzie zatem przybywać.

Dwa "Listy generałów” to element wojny hybrydowej i marzeń o "juncie wojskowej"?

portret użytkownika Z sieci
polska-flaga-stare.jpg

W internecie pojawił się skan rzekomego Listu generałów ze stycznia ub.r., zajmujących najwyższe stanowiska w naszych siłach zbrojnych do Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Natychmiast został rozpowszechniony przez tzw. „poważne portale”. Do Kancelarii Prezydenta taki list nie dotarł. Żaden z generałów, których podpisy zamieszczono pod tym listem, nie potwierdził swego uczestnictwa w tej akcji, a swój podpis każdy z nich uznał za sfałszowany.

Gdzie jest Lech Wałęsa?

portret użytkownika Z sieci

Gdzie jest Lech Wałęsa? Tak przecież lubił komentować wydarzenia. Dlaczego zniknął? Tak lubił pokazywać się w koszulce z napisem KONSTYTUCJA, że nawet nie wkładał marynarki z Matką Boską w klapie… A teraz nic. Cicho. Nie broni ani Konstytucji, ani kościołów, ani manifestantów i opozycji.

Jerzy: https://jerzykropiwnicki.wordpress.com/

31 października 2020

Nie mogę uwierzyć

portret użytkownika Z sieci

Dziennik Łódzki poinformował wczoraj, że „W największej jednostce UŁ, czyli na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym […] jego kolegium dziekańskie poinformowało nas o pozwoleniu na nieobecność na zajęciach studentów i pozwolenie na nieobecność w pracy wszystkich pracowników”. Pytanie dotyczyło manifestacji proaborcyjnej i anty PiSowskiej w ub. środę.

Ping-pong parlamentarny

portret użytkownika Z sieci
koronawirus.jpg

Sejm uchwalił ustawę dot. walki z pandemią. Senat wpadł w namysł. Przez tydzień trwał w namyśle, po czym dyskutował. I zmienił część uchwalonych przez Sejm zapisów. Ustawa wróciła do Sejmu. Sejm podjął dyskusję. Uchylił część zmian wprowadzonych przez Senat, część przyjął, ale także wprowadził kilka nowych przepisów. Teraz ustawa musi wrócić do Senatu, Senat wpadnie w namysł. Po czym – zapewne – wprowadzi własne pomysły. To wróci do Sejmu. Sejm część przyjmie, część odrzuci, itd., itd…. I będą tak grać w parlamentarnego ping-ponga. Czy uda się przyjąć ustawę jeszcze w tym roku?

Gdy władza zawodzi swych obywateli, gdy rząd nie broni rzeczy ważnych dla swych wyborców…

portret użytkownika Z sieci

Środki komunikacji publicznej doniosły, że Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz zapowiedział powstanie Straży Narodowej, która będzie bronić min. kościołów:

Bolszewizm w ataku

portret użytkownika Z sieci

W historii Polski jeszcze nie zdarzyło się, by lewizna faszystowska czy komunistyczna odważyła się atakować świątynie i symbole katolicyzmu. Owszem, miało to miejsce w bolszewickiej Rosji. Owszem „postępowa młodzież” komunistyczna w Polsce w latach 1940ych i 1950ych śpiewała „zburzymy świątynie”, ale do czynów takich się nie doszło. Obecnie bolszewizm nabrał odwagi. Testuje naszą cierpliwość? Ich hasła i oświadczenia ociekają obłudą i nienawiścią. Żądają tolerancji i praw człowieka – odmawiając ich nam wszystkim, większości Polaków.

Subskrybuj zawartość