Skip to main content

Wspomnienia niezbyt miłe

Ustawa dezubekizacyjna 2020

portret użytkownika witold k
polska-flaga-stare.jpg

Zawsze. Od pierwszych działań w różnych środowiskach (dotychczas byłem samodzielnym strzelcem – tak zostało), czyli od 1985 ca maj, zaproponowania mi przez pana Jacka Tworkowskiego współpracy w ramach DLP; to czas, kiedy wątpiący w moją uczciwość antykomunistyczną zakończył się, tym właśnie, zaproponowaniem mi pracy w DLP - jak my wszyscy - oczekiwałem ujawnienia konfidencji.

portret użytkownika witold k

Kuć żelazo puki gorące…

40.Solidarnosc.jpg

Wiedziałem! Od zawsze a już na pewno od czasu, kiedy swoją działalność przeniosłem do Internetu, czyli 1998 a już tak na ful, od 2002, że wcześniej bądź później przestanę wyczekiwać dawać pierwszeństwo w zapisywaniu historii politycznej w obszarach, które znam, które współtworzyłem. Tych miejsc jest kilka.

Bombardowanie 2020

portret użytkownika witold k
Sulejów.png

Temat poruszam, ponieważ jest dla mnie osobiście formą porażki. Kiedyś, w II kadencji rady miejskiej w PT zablokowałem pomysł chłopa z Dzięciar - to ten pan od/z pomnika przy ul. Słowackiego. Chciał on przez uchwałę RM przeforsować komisję do spraw świąt. Takie narzędzie do realizacji pana pomysłów na III RP bękarta z PRL pod ochroną pomnika wdzięczności Armii Czerwonej. Nigdy potem nie udało się powołać jakiejś nieformalnej inicjatywy, która pozwoliłaby na to, aby świętowanie, wskazywanie zwycięstw i porażek w sposób godny ponad podziały.

Drogi do Wolności

portret użytkownika witold k
polska_flaga01.jpg

Drogi do Wolności, w domyśle do wolności Polski.

W ramach kolejnych kondolencji chcę zwrócić uwagę na pewien problem – obciążenie i nadzieję w jednym. Wstępnie zaczepiłem w tym kondolencyjnym cyklu tutaj.

Bezwzględność tzw. władzy PRL-owskiej, naprawdę okupacyjnego państwa milicyjnego, doprowadziła do tego, że cześć polskiej inteligencji, ale nie tylko, tej, która nie podlegała fizycznej eksterminacji i przeżyła - dostosowała się do rzeczywistości i dożyła starości.

portret użytkownika witold k

Operacja „Zorza”

Solidarnosc_logo.gif

z naszego archiwum. Ponownie przewieszam swoj tekst z 2012

Wspomnienie w 25 rocznicę III papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny.

Odnosząc się z szacunkiem i podziękowaniem za to, co przygotowuje łódzki Kościół, z okazji 25 rocznicy pielgrzymki Ojca Świętego do Łodzi - kilka słów refleksji opisujących tamten czas.

Mój 4 (ten z 1992r) czerwca

portret użytkownika witold k
ucho.jpg

z naszego archiwum

Przed 4 czerwca w atmosferze walki z p. Antonim Macierewiczem – ministrem spraw wewnętrznych, który raczył zwrócić uwagę na elementy mafii w Polsce tuż przed „Nocną Zmianą”, pisałem drugi list do Lecha Wałęsy. Prosiłem w nim o to, aby Prezydent RP bez względu na stan faktyczny wziął na siebie odpowiedzialność za TW Bolka. Pisałem w nim, że to dziejowy moment w naszej historii.

Mój 4 (ten z 1989r) czerwca

portret użytkownika witold k
Solidarnosc_logo.gif

z naszego archiwum

Pewnie się starzeję, choć raczej spełniam prośby portalu o potrzebie zapisywania naszej współczesnej historii. Był już „mój 13 grudnia” i nie tylko.

Mój 4 czerwca, a dokładnie 5, to wejście smoka w byłym Zakładzie Energetycznym Łódź-Teren.

Kapłaństwo

portret użytkownika witold k
euchar1.jpg

Kapłaństwo i Eucharystia – wczoraj w Wielki Czwartek 2020 – w czasie jeszcze nierozeznanej pandemii, nie wiemy, kto co i po co. Mamy kraje, które nie spieszyły się z podjęciem działań; te kraje już zwalniają ludzi z miejsc ich pracy… źródła utrzymania. Seniorom mówią, że powinni w domu umierać a nie w szpitalu. Tłok robią niepotrzebnie. Zachowują się jakby więcej wiedzieli. Coś jak Judasz i Sanhedryn.

Wspomnienia niezbyt miłe (9)

portret użytkownika witold k
koronawirus.jpg

W tym cyklu - tagu (wspomnienia niezbyt miłe) podjąłem się uporządkowania swojego miejsca w czasie i historii. Koleżeństwo z tamtych czasów dalej nie podejmuje mojej pomocnej dłoni - wspólnego miejsca na portalu. Nie publikują swojego stosunku do czasu przełomu. Pandemia kolejnych zabierze...

Dawno temu ustosunkowałem się odnośnie do potrzeby wywlekania swojej aktywności w tamtym czasie. Uważałem i uważam, że dokumentowanie sytuacji miałoby sens wtedy, kiedy mogłoby przynieść wyjaśnienie tej czy innej sytuacji dziś mającej konsekwencje.

Subskrybuj zawartość