Skip to main content

Wspomnienia niezbyt miłe

Wspomnienie niezbyt miłe (10)

portret użytkownika witold k
polska_flaga01.jpg

Tym razem w tym cyklu podejmę refleksję uchronioną w kulisach podatku od reklam. Giganty mają państwa za parobków, te w sytuacjach trudnych podejmują ich opodatkowania z reguły w ważnych okolicznościach u nas Covid-19.

Pominę: wiele razy wskazane przeze mnie przywileje z „Magdalenki” a tutaj przypomniane z formy ponownego ułożenia się „Chama” i „Żyda” (WJ)

Znalezione w sieci...

portret użytkownika Z sieci
polska-flaga-stare.jpg

Wpis znaleziony w sieci ( https://www.facebook.com/1645735358971224/posts/2874993889378692/ )
jest dość długi, ale ważny i ciekawy. Niby o historii, a jednak bardzo aktualny..

portret użytkownika witold k

ZBoWiD, PRON, PR

herbPT.svg.png

Dla młodszych: Związek Bojowników o Wolność i Demokrację, Patriotyczny Ruch Ocalenia Narodowego, Prawica Razem w Piotrkowie Trybunalskim.

Kilka zdań – koniecznych zdań przy okazji odejścia z tego padołu, jeszcze nieostatniego, członka PRON. Ostatniego jednak parobka próbującego umocować na zawsze - monopol „maniutkomanii” na samorządowych żołdzie dla swoich.

Stanisław Socha – zdanie do biografii

portret użytkownika witold k
herbPT.svg.png

Ksiądz prałat piotrkowski Dziekan w latach układania się III RP – lata dziewięćdziesiąte i później XX w – ten, którego za życia otaczał szacunek świeckich (pamięć dla potomnych) wymaga poniższego zdania.

Każda osoba, na której autorytet władzy wkłada obowiązek służenia, w szczególności, obowiązek kapłański duszpasterski jest poddawana rożnego rodzaju naciskom, wpływom, czy jak w Kościele posłuszeństwem. Jeśli przyjdzie służyć pomiędzy hierarchią a świeckim i jego oczekiwaniami w szczególności w Polsce to jest potrzeba przemądrej postaci i taką był nasz duszpasterz Socha.

portret użytkownika witold k

Mój 13 grudnia

Solidarnosc_logo.gif

z naszego archiwum

Na wstępie: Od lat czekam na spisywanie naszej lokalnej historii przełomu. Na portalu funkcjonują stosowne fora, grupy tematyczne, powstaje lokalna encyklopedia Solidarności. Niestety! Ale ciągle mam nadzieję, że coś się zmieni. Jednak czekać w nieskończoność nie można.

Zatem: Z pochodzenia, że tak powiem, z wyposażenia genetycznego jestem inteligentnym raptusem. Znajduję także ważnych wielkich przodków, którzy zapewne wyposażyli mnie w bezkompromisowość, odwagę, poświęcenie... Nie chodzę na łańcuchu, nie cierpię koterii.

Nie otake Polske my walczyli…

portret użytkownika witold k
orzel IV RP.png

To – jak kto nie wie za Lechem Wałęsą w okolicach pierwszej i ostatniej próby uwolnienia się LW od swego profosa niejakiego Bronisława Geremka. Tak. To ten który nas załatwił i sprzedał Kiszczakowi jako ściółkę - niejakie Kaczyńskie chciały tu upleść swoje gniazdko.

portret użytkownika witold k

#Katofobia pod fałszywym nickiem „Strajk Kobiet”

polska-flaga-stare.jpg

Nie będzie o kretynach – starszych braciach w wierze, którzy nie mogą sobie poradzić z politycznym mordem jakiego dokonali w 33 roku, o tym, że nic ich nie nauczyła 1000 letnia poniewierka. Mają piętno na sumieniu to kopią.

Będzie o ochrzczonych, którzy mają problem, którzy w wysterowanym antyklerykalizmie, nasiąknięci ideologiami współczesnej masonerii chcą dokonać na sobie ludobójstwa. Przy okazji kopią, gryzą, malują…

Blaski i cienie ZChN w Piotrkowie Trybunalskim

portret użytkownika witold k
zchnlogo.jpg

z naszego archiwum w 31. rocznicę powstania ZChN

Zainspirowany przez Marka Jurka

W 1984 roku, po odrzuceniu przez oficjeli „antykomunistycznego” podziemia - próby kontaktu Władysława Siły- Nowickiego z Czesławem Kiszczakiem; po ostro zarysowanym konflikcie Wałęsy z późniejszą Grupą Roboczą Komisji Krajowej NSZZ Solidarność; po lewackim obliczu znacznej części podziemnego wydawnictwa np. Robotnik i wielu innych symptomach zbliżania się kolejnego oszustwa - trzeba było zachować niezależność.

Ustawa dezubekizacyjna 2020

portret użytkownika witold k
polska-flaga-stare.jpg

Zawsze. Od pierwszych działań w różnych środowiskach (dotychczas byłem samodzielnym strzelcem – tak zostało), czyli od 1985 ca maj, zaproponowania mi przez pana Jacka Tworkowskiego współpracy w ramach DLP; to czas, kiedy wątpiący w moją uczciwość antykomunistyczną zakończył się, tym właśnie, zaproponowaniem mi pracy w DLP - jak my wszyscy - oczekiwałem ujawnienia konfidencji.

Subskrybuj zawartość