Skip to main content

Gospodarka

O siedmiu błędach ekonomicznych

portret użytkownika paweł
mysliciel.jpg

Skoro ekonomia jest nauką to dlaczego na sześciu ekonomistów każdy ma inną wizję polityki? Przecież nauka kojarzy się z czymś precyzyjnym, ścisłym, jak np. matematyka, chemia czy fizyka.

Tę opinię pewnego komentatora przytacza Lawrence W. Reed w artykule „Siedem błędów ekonomicznych”, którego tłumaczenie znajdujemy na stronie Instytutu Misesa. Autor stwierdza, że ekonomia jest nauką, że istnieją odwieczne prawdy w obszarze ludzkiego współdziałania na rynku i podejmuje się wyjaśnienia, dlaczego opinie ekonomistów w sprawach, wydawałoby się prostych i oczywistych, bywają często odmienne.

Prezes ZUS: bankructwo nam nie grozi, ale lepiej oszczędzajcie sami

portret użytkownika paweł

Podczas konferencji zorganizowanej przez Fundację PAFERE w listopadzie 2013 roku pt.: „Rodzina w obliczu kryzysu”, aż dwóch prelegentów, Jan Maria Jackowski oraz Cezary Mech, stwierdziło, że według prognozy ZUS, w roku 2051 Polaków będzie najprawdopodobniej około 16 mln.

Przy poziomie dzietności jaki obecnie występuje w naszym kraju, tj. niewiele ponad jedno dziecko na kobietę, perspektywa ta jest wielce prawdopodobna. Jakie może to rodzić konsekwencje chociażby dla naszego systemu ubezpieczeń społecznych? Czy ZUS można już uznać za bankruta?

Kto zawodzi bardziej: rynek czy państwo?

portret użytkownika paweł

Pokusa interwencjonizmu państwowego jest silniejsza od zdrowego rozsądku. Nikt nie powiedział, że rynek jest czymś doskonałym i w każdej sytuacji niezawodnym, a jedynie, że jest najbardziej efektywnym środowiskiem dla rozwoju dobrobytu.

Kiedy rynek może być zawodny i czy te jego mankamenty to wystarczający powód do tego, by w celu ich skorygowania odwoływać się do państwa? Na pytanie to starają się odpowiedzieć Art Carden i Steve Horwitz w artykule „Czy zawodność rynku to dostateczny powód dla rządowej interwencji?”. Polskie tłumaczenie tekstu znaleźć można na stronie mises.pl.

Łupienie zamiast łupków

portret użytkownika paweł
pobrane.jpg

Rząd Donalda Tuska wielokrotnie deklarował, że kwestia gazu łupkowego stanowi dla niego priorytet. W końcu im tańszy gaz, tym większa konkurencyjność polskich firm. I można by w te bajki uwierzyć, gdyby nie opublikowany właśnie raport Najwyższej Izby Kontroli, która na administracji rządowej nie zostawia suchej nitki.

Mity o wolnym rynku

portret użytkownika paweł

Wolny rynek od lat robi za chłopca do bicia zawsze wówczas, gdy nieudolność polityków szuka dla siebie jakiegoś usprawiedliwienia. Obarczenie go za kryzys w sytuacji, gdy gospodarka ciągle podlega rządowym interwencjom to chyba jeden z największych sukcesów lewicowej propagandy.

Wykaz Leków Refundowanych Nr I/2014

portret użytkownika Stowarzyszenie Aptekarzy Tradycyjnych

Wydawnictwo JWC sp. z o.o. 30 grudnia 2013

Poniższe opracowanie stanowi fragment książki
Wykaz Leków Refundowanych Nr I/2014
przygotowanej w związku ze styczniowymi zmianami w refundacji leków.
Opracowanie objęte jest prawami autorskimi, wszelkie wykorzystanie poza użytkiem
własnym wymaga zgody Wydawnictwa JWC.

Od Redakcji
Celem tej książki jest przedstawienie w wygodnej formie wszelkiej informacji potrzebnej lekarzom do racjonalnego wyboru leku i wystawienia recepty, a aptekom do zrealizowania tej recepty we właściwy sposób.
"............"

Stefan Oleszczuk: Jaki budżet?

portret użytkownika Z sieci
Oleszczuk.jpg

Kiedy na rozmaitych spotkaniach, w wywiadach dla prasy mówię, że budżet gminy powinien być jak najmniejszy to wywołuje to albo wzburzenie, albo zdziwienie, albo jeszcze inne uczucia. Rzadko kiedy zrozumienie. A ja powtarzam przy każdej okazji - budżet gminy powinien być jak najmniejszy. Im mniej pieniędzy ściągniętych z ludzi w budżecie, tym więcej w ich kieszeniach. Normalny człowiek wykorzysta te pieniądze na pewno lepiej (i to z pożytkim dla siebie), niżby miał to za niego zrobić urzędnik.

Rząd nie ma własnych pieniędzy

portret użytkownika paweł

Wszystkim, którzy debatują w Sejmie nad budżetem państwa, warto przypomnieć podstawową prawdę: środki składające się na budżet to nie są pieniądze pochodzące z czarodziejskiego kapelusza, lecz jest to dochód wypracowany przez każdego Polaka. Im budżet większy, tym mniej pieniędzy pozostaje w kieszeniach ludzi. Ani były już minister finansów Jacek Rostowski, ani jego następca Mateusz Szczurek nie są żadnymi bajkowymi czarodziejami, lecz co najwyżej aspirantami sztuki czarowania tłumów i specjalistami od opowiadania bajek o tym, jakie to cuda czekają Polaków w przyszłości.

Białoruś już niedługo będzie gospodarczym tygrysem Europy Wschodniej

portret użytkownika Z sieci

12.08.2009 rok
Wobec fatalnej sytuacji na Litwie, Łotwie i w Estonii (zwanych do niedawna „bałtyckimi tygrysami”), oraz niespodziewanie złych wyników ekonomicznych Irlandii (zwanej z kolei „celtyckim tygrysem”) a także na skutek swojej prymitywności i słabego połączenia z globalnym systemem finansowym (co skutkowało relatywnie niewielkimi stratami związanymi z kryzysem gospodarczym), przed Mińskiem stoi ogromna szansa na rozwój. I kto wie, być może już niedługo Białoruś może zająć miejsce wspomnianych krajów, wśród najprężniej rozwijających się gospodarek w Europie?

Subskrybuj zawartość