Skip to main content

Rząd nie ma własnych pieniędzy

portret użytkownika paweł

Wszystkim, którzy debatują w Sejmie nad budżetem państwa, warto przypomnieć podstawową prawdę: środki składające się na budżet to nie są pieniądze pochodzące z czarodziejskiego kapelusza, lecz jest to dochód wypracowany przez każdego Polaka. Im budżet większy, tym mniej pieniędzy pozostaje w kieszeniach ludzi. Ani były już minister finansów Jacek Rostowski, ani jego następca Mateusz Szczurek nie są żadnymi bajkowymi czarodziejami, lecz co najwyżej aspirantami sztuki czarowania tłumów i specjalistami od opowiadania bajek o tym, jakie to cuda czekają Polaków w przyszłości.

Jedwabne kłamstwo w Ogrodzie Krasińskich

portret użytkownika Z sieci

Trwające właśnie prace archeologiczne mające na celu odnalezienie archiwum Bundu, jakie toczą się w warszawskim Ogrodzie Krasińskich, podważają zasadność zablokowania ekshumacji w Jedwabnem, którego dopuścił się Lech Kaczyński. Bo nagle okazało się, że żydowskie kości wcale nie są przeszkodą w prowadzeniu wykopalisk. A pod takim właśnie pretekstem wstrzymano prace archeologiczne w Jedwabnem przed 12 laty.
Jan Bodakowski

Więcej na str. XIV e-wydania.
Za: http://nczas.com/spis-tresci/numer-podwojny-52-53-1231-1232-z-21-28-grud...

Od socjalizmu do biurokracji

portret użytkownika Z sieci

Groźne stają się wady 
nowego ustroju, czyli nieudolnie rządzonego 
i zależnego od Zachodu państwa opiekuńczego, 
które to państwo aprobują wszystkie partie parlamentarne i większość ogłupionych obywateli
– zauważa publicysta.

Czy reforma Wilczka mogła obalić system?

portret użytkownika Z sieci

Czytając, starszy już, tekst pana Janusza Korwin-Mikkego pt, Prezydenci’’ (zamieszczonym w zbiorze Nerwy puściły czyli kupa wariatów z roku 2007, pierwowzór tekstu ukazał się w Angorze) zatrzymałem się nad opisem prezydentury generała Wojciecha Jaruzelskiego i zacząłem się zastanawiać co by stało się w Polskiej Republice Ludowej gdyby z całą konsekwencją doprowadzono do końca reformy Wilczka?

Kaczyński jest czynnym agentem Unii. Jaka Ukraina opłaca się Polsce?

portret użytkownika Z sieci

Wszystkim mówię – i tym się szczycę – że staram się (i to akurat mi się udaje) zachowywać niemal absolutną neutralność w sprawach międzypaństwowych. Polityka zagraniczna powinna być realna – czyli zupełnie chłodno prowadzona. W polityce zagranicznej nie ma miejsca na miłość czy nienawiść – państwa nie mają przyjaźni (ani wrogości…), tylko interesy.

Turbina - albo kandydat na donosiciela

portret użytkownika Piotr Korzeniowski

Grudzień 1995 rok
Uważam, że obowiązkiem każdego Polaka jest zrobić wszystko, aby informacje z teczek SB zostały odtajnione. Niemcom ze wschodnich landów oraz Czechom dano możliwość poznania, co kryją ponure archiwa tamtejszych urzędów bezpieczeństwa. Polacy, pod tym względem są dyskryminowani.

Za czym chciałbym zagłosować w referendum

portret użytkownika Z sieci

W sprawie warszawskiego referendum, choć zagłosowałem za odwołaniem HGW, moja postawa była ambiwalentna. Bo zastanówmy się co by się zmieniło, gdyby do władzy w Warszawie doszedł na przykład PiS. Czy zmniejszyłaby się liczba urzędników? Ależ skąd. Wręcz przeciwnie. W pierwszym okresie na pewno by się zwiększyła, bo przecież przyjęto by swoich, a sporo czasu by upłynęło zanim zdołano by oczyścić urzędy z PO (zwolnienia chorobowe, macierzyńskie, procesy przed sądami pracy itp. itd.).

Jak „pokolenie Woodstock” wprowadza cywilizację błota i śmierci

portret użytkownika Z sieci

Zacznijmy od historii. Jak podaje Wikipedia (wprowadziłem poprawki):

Po ZUS-ie przyszła pora na NFZ

Po ZUS-ie przyszła pora na NFZ*

Grzegorz Sowa, przedsiębiorca budowlany z Piotrkowa Trybunalskiego i działacz KNP, który sądownie walczy z ZUS-em o niepłacenie składek temu państwowemu ubezpieczycielowi, zdecydował się na starcie z kolejnym państwowym molochem. Sowa chce spowodować, aby NFZ leczył osoby ubezpieczone i wie, jak zmusić władze państwowe do przestrzegania prawa.

Wołkowe „Życie” – autentyczny konserwatyzm czy próba jego kanalizacji?

portret użytkownika Jacek Łukasik

Niejasną postacią pozostaje dla mnie redaktor naczelny tego dziennika – Tomasz Wołek. W 1996 r. przestał być redaktorem naczelnym „Życia Warszawy”, po wygranej w wyborach prezydenckich w 1995 r. Aleksandra Kwaśniewskiego. (Wołek działał wówczas w sztabie wyborczym Lecha Wałęsy). Dziennik zdobył sobie popularność zwłaszcza cyklem artykułów „Wakacje z agentem” , w których opisywał wspólne wakacje rosyjskiego szpiega, Władimira Ałganowa i Aleksandra Kwaśniewskiego. Kwaśniewski wytoczył gazecie proces, który wygrał.

Subskrybuj zawartość