Skip to main content

Co się stało?

portret użytkownika pasternik

Jest październik 1998 rok. Gorący czas po kolejnych wyborach do samorządu lokalnego. Akcja Wyborcza Solidarność zdobywa 16 mandatów w 40 osobowej radzie. Głowy nowych radnych zaprzątają sprawy polityczno personalne w radzie. Ważne. Są jednak inne ważne sprawy. Sprawy, które nie znalazły dla siebie miejsca: w czasie trwania II kadencji, w czasie kampanii wyborczej, nikt jak na razie nie myśli zająć się nimi obecnie - to jest zanim powstaną nowe formy personalne i koalicyjne. Jeśli już powstaną, będzie za późno o nich mówić.

Stanąć ponad?

portret użytkownika pasternik
  • Oto jest pytanie. Jeśli dołożyć w nim „ponad co.” Odpowiedź ta zdaje się być prosta. Jeśli zaś pytanie ma wartość polityczną, ponad teraźniejszą, odpowiedź wymaga nie lada pokory i samozaparcia. Każdy bowiem, rozgarnięty osobnik został gdzieś wychowany, wszczepiono mu zestaw wartości i celów. Ze swej natury nie pozwala źle mówić o swym rodzinnym czy ideowym środowisku, nawet wtedy kiedy ono przegrało - patrz środowiska postkomunistyczne. Tak bardzo chcą być dalej Polsce przydatne, a nie chcą się „ochrzcić”.
  • Polsko ty moja, czyżby Cię znów sprzedali!

    portret użytkownika pasternik

    A może tylko w zastaw dali. Nie wdając się w historię; rozpasanej szlachty, liberum veto czy masonerii osiemnastego wieku. Po długiej niewoli, mądrość naszych przywódców i wewnętrzne walki zaborców dały nadzieję na powrót Polski do życia. Należy stwierdzić, że rany wylizaliśmy.

    8 Marca AD 1998

    portret użytkownika pasternik

    Prezydent Polski odznaczył „komandosa” Orderem Orła Białego. Wybitny działacz lewackiej międzynarodówki; tak, jeśli chodzi o promocję byłego chińskiego komunizmu - patrz garnitur, jak i ciągoty do nie wylewania za kołnierz - to chyba od bolszewi, aż po międzynarodowy imperializm - wybitnie negatywna postać. A kim jest prezydent, że na takiej osobistości wiesza największe polskie odznaczenie.

    Uwaga fałsz!

    portret użytkownika pasternik

    Przestrzegam opinię publiczną Piotrkowa Trybunalskiego, szczególnie przeciętnego mieszkańca, przed konsekwentnie realizowaną fikcyjną rzeczywistość politycznego życia w mieście. Złe bowiem rozeznanie sytuacji panującej wśród lokalnej wierchuszki doprowadzi do zafałszowania obrazu rzeczywistego. Zwracam się szczególnie do tzw. przeciętnego mieszkańca - osoby, która na co dzień nie śledzi lokalnych koterii, powiązań i nie zna kapitałowych i personalnych powiązań.

    A może by tak ręki nie podawać!

    portret użytkownika pasternik

    Czegoż to już nie próbowała opozycja w Radzie Miejskiej Piotrkowa Trybunalskiego. Jakiż argumentów i form nie podejmowała w celu pokazania niegospodarności, ignoranctwa czy ordynarnej prywaty rządzącej w mieście koalicji. I co, i nic! Na posiedzeniach komisji radnych, przy okazji wyjaśniania spraw, wprowadza się w błąd wykorzystując każdą nadającą się okazję. Pisma wyjaśniające, z reguły nie są pismami na temat. Mija czwarty rok szarpania się. Niezliczona ilość: interpelacji, kontroli, podkomisji - można się załamać!

    Dlaczego nie przyszedłeś?

    portret użytkownika pasternik

    Przecież kamienia za pazuchą nie nosisz. Przed czternastą 19 stycznia 1998 roku z pracy wyjść nie musiałeś. Zagłuszasz wewnętrzny głos?

    Nie był na Opłatku!

    portret użytkownika pasternik

    W dniu 30 grudnia 1997, sesja Rady Miejskiej Piotrkowa Trybunalskiego rozpoczęła się od Mszy świętej, tym razem u O.O.Bernardynów. Pewnym novum było przeniesienie spotkania opłatkowego z sali obrad rady do przykościelnej salki. W ten sposób opłatkowe spotkanie radnych odbyło się zaraz po mszy św., na terenie kościoła, nie w siedzibie Rady Miejskiej - a był to dzień obrad. Obrady jednak, zakończyła uroczystość noworoczna, w siedzibie Rady Miejskiej. Tradycja Opłatka wśród radnych sięga początku odrodzonego samorządu - od 1990 r mszy św.

    A może by tak uszy malować! - Panowie z SLD

    portret użytkownika pasternik

    Mówią, że historia nie lubi się powtarzać. Może i tak jest. Są jednak wspólne cechy wyróżniające czy określające daną rzeczywistość bez względu na czas w jakim występują. Cechy, które pozwalają odróżnić autentyk od falsyfikatu, władzę od uzurpatorów. A o cóż to, tym razem chodzi Pasternikowi. Chodzi mianowicie o jaja, które pojawiły się już nie tylko w kraju, ale i np. we Francji. Lament polskiej postkomunistycznej wierchuszki ubolewającej nad losem tych, którzy nie potrafią uszanować głowy Państwa.