Skip to main content
portret użytkownika witold k
Solidarnosc_logo.gif

Opozycjonista to taki współczesny Powstaniec. W swej publicystyce, którą nazywam pisaniną, wiele razy do tematu się odnosiłem – nawet grupę roboczą o tym profilu założyłem.

Widzę, że trzeba ponownie ogarnąć problem (zjawisko). Ze względu na fakt, iż ówcześni działacze różnego szczebla to cały czas aktywne postaci życia publicznego, politycznego - proponuję (od lat) uszanować pokolenie Sierpnia, budując bon mot ”Nieznany Działacz” na wzór ” Nieznanego Żołnierza”. Bo: Mam pytanie, na ile niżej podpisany (ekstrema solidarnościowa) jest ważniejszy od jego Żony i Synów, która, którzy znosili to wszystko – koszty, konsekwencje, do dziś.

Do meritum.
Opozycjonista nie jest równy opozycjoniście. I nie chodzi o rozdrapywanie ran, a o porządek.
Dla przykładu dwa przypadki:

  • ” Antysemita” na ten przykład. Wiadomo, czego w mediach nie podadzą - wolność mamy. To ten Goj, któremu nie wolno zaufać, lepiej go zawczasu zgrilować. Jeśli się nie przyda, to wolne media napuścić – lojalnych.
  • „Opozycja Demokratyczna” (bon mot Kiszczaka) to pożyteczni idioci, którzy dalej idą w zaparte.

    Piękną spuściznę mamy szanować, nie podmiatać. "Nieznany Działacz" wydaje się tutaj nieodzownym elementem budowania Autorytetu. Było ich więcej... Znani nie byliby nieznani.

    witold k

    19 lipca 2018

  • 5
    Ocena: 5 (7 głosów)
    Twoja ocena: Brak