Skip to main content

Stawiam na pana Grzegorza Lorka (3)

portret użytkownika witold k
sejm.jpg

W ciągu mijających 30 lat zaniedbaliśmy i tak totalnie, podstawowe obywatelskie obowiązki wobec wspólnoty: samorządowej, państwowej, narodowej. Poniekąd rozumiem ten stan; ten brak zaufania, ideową naiwność jak nazwę, czy wreszcie katolicki przymiot zakładania dobrej intencji i spolegliwości wobec pojawiających się wątpliwości i nieartykułowania ich w środowisku, potem publicznie. Nie dotyczy niżej podpisanego. I tutaj mamy problem ordynacji proporcjonalnej. Za wpisanie jej do konstytucji powinno się odebrać obywatelstwo i ostentacyjne na oborniku wywieś, że tak obrazowo.

Życie nie znosi próżni. Mamy nie tylko problem i konsekwencje niedopuszczenia do Komitetu przy Lechy Wałęsie - jak mówili polskiej chadecji. Mamy większy problem z, jak potem nazwę, „wyrodnymi dziećmi III RP”. Po latach przestanę udawać, że te dzieci nie występują u nas… występują a obecnie to one dominują.

Dlaczego? Bo się nie rozwijają, są zacofane na wielu płaszczyznach. Dzieci uwłaszczone w PRL i potem moskiewską pożyczką, na naszych oczach stają się godnymi obywatelami. Kilka razy przeprali tamte pieniądze i dominują. Tu uwaga w zamkniętych środowiskach nieuznających, tak jak my wcześniej, polskiej państwowości. Pomaga im w tym oszołomstwo obecnego masowego przekazu. I znów: tak jak my wtedy. Robię, co mogę!

Potrzebujemy nadrobienia zaniedbań. Może tego dokonać obecna Administracja. Musi przeprosić i mieć nadzieję na uzyskanie ustawowej większości. Potem jasna deklaracja długoterminowa (klika kadencji) celów i ich realizacja.

Uwłaszczanie (finansowe) obywateli to kropla w morzu potrzeb… to ryzykowna próba, zagrożona upadkiem. To wystawienie się na odstrzał; a przy obecnym stanie poróżnienia obywateli mamy sytuację gorszą niż PRL za Gierka.

Można to ogarnąć.

witold k

20 września 2019

5
Ocena: 5 (10 głosów)
Twoja ocena: Brak