Skip to main content
portret użytkownika Marian Grotowski

Ja wrócę

Wrócę do domu tą samą ścieżką
Którą za młodu chadzałem
Gdzie serce, pamięć i myśli zostały
Skąd nigdy nie wyjeżdżałem

Wrócę tam, gdzie „pochwalonym”
Jak kromką chleba witamy się z rana
A wieczorem snom błogosławi
Dłoń Chrystusa Pana.

Gdzie po kośbie pszenicznej
Płonie wieczorne ognisko
Chłop garść słomy w dłoń bierze
I kręci, i rzuca krzyż na ściernisko.

Wrócę tam, gdzie las dębowy
Płonie pożarem jesiennym
A krzyż na rozdrożu stoi
Drogowskazem niezmiennym

Ja wrócę do domu
Gdzie matka kochana
Ogień pod blachą rozpala
A ojciec „Ojcze Nasz” uczy i „Zdrowaś”
I bierze na kolana.

A potem, pod choinką
Kolędy cicho śpiewane
Tak cicho, wciąż ciszej
Że już zapomniane.

Gdzie na pierwsze majowe
Na pierwszą komunię
Łąki się kwiatem upstrzyły
A tam na górze, pod strzelistą wieżą
Są bohaterów mogiły.

Wrócę, gdzie każdy zaułek,
Mgłą białą z pamięci ulata
Gdzie każdą piędź ziemi
Tak drogą i bliską,
Walec historii ugniata

Ja wrócę!

14 października 2019

5
Ocena: 5 (1 głos)
Twoja ocena: Brak