Jeśli PKW w swych telewizyjnych instrukcjach wprowadziła w błąd tysiące wyborców, to sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa, że Wybory te powinno się powtórnie przeprowadzić.
Od tego są prawnicy i oni wiedzą jak to zgodnie z prawem przeprowadzić. Nie można zaakceptować wyników, które tak bardzo odbiegają od badań sondażowych uzyskanych pod lokalami wyborczymi. Z szacunku dla prawa i Obywateli oraz zaufania społeczeństwa do Instytucji Wyborczych. Najwyżsi urzędnicy Państwa winni reprezentować zupełnie odwrotne niż to prezentują stanowisko i przestać bronić tego wyborczego gniota.
Prezydent jest strażnikiem a przynajmniej powinien być i strzec Prawa i Konstytucji. Akceptowanie i obrona tych niewiarygodnych wyników to niebywały skandal i nie tylko na skalę Polski ale i międzynarodową.Podstaw do unieważnienia tych Wyborów jest tak wiele, że tylko głupi i beneficjenci tego nie chcą dostrzec.
Stanisław
21 listopada 2014
- Blog
- Zaloguj się lub Zarejestruj by móc dodać komentarz
kto pogrywa?
Chyba nikt już nie wierzy, że wybory zostały przeprowadzone uczciwie, że rzetelnie zostały policzone. Pozostaje pytanie, komu na takim chaosie zależy? Kto próbuje nami pogrywać? Czy to tylko efekt, tego, że system piszą studenci, czy też dopiero co absolwenci wyższych uczelni? A może chodzi w tym wszystkim o coś zupełnie innego?
Jaki jest prawdziwy wynik, czy ktoś go w ogóle zna? Czy jest ktoś, kto opierają się na liczbach, fizycznej obecności mężów zaufania, pracowitości i skrupulatności członków komisji z ramienia PIS, zabezpieczonych protokołach, ktoś to policzył?
Czy w naszej małej ojczyźnie, Piotrkowie, wybory zostały rzetelnie przeprowadzone, policzone i prawdziwe dane ogłoszone? Czy ktoś to sprawdził, sam policzył, był w lokalu podczas głosowania i liczenia głosów, sporządzaniu protokołu?
Wierzę, że tak, że u nas zostało to policzone, czekam tylko na potwierdzenie.
Marcin
Chyba nikt już nie wierzy, że wybory zostały przeprowadzone uczciwie, że rzetelnie zostały policzone. Pozostaje pytanie, komu na takim chaosie zależy? Kto próbuje nami pogrywać? Czy to tylko efekt, tego, że system piszą studenci, czy też dopiero co absolwenci wyższych uczelni? A może chodzi w tym wszystkim o coś zupełnie innego?
Jaki jest prawdziwy wynik, czy ktoś go w ogóle zna? Czy jest ktoś, kto opierają się na liczbach, fizycznej obecności mężów zaufania, pracowitości i skrupulatności członków komisji z ramienia PIS, zabezpieczonych protokołach, ktoś to policzył?
Czy w naszej małej ojczyźnie, Piotrkowie, wybory zostały rzetelnie przeprowadzone, policzone i prawdziwe dane ogłoszone? Czy ktoś to sprawdził, sam policzył, był w lokalu podczas głosowania i liczenia głosów, sporządzaniu protokołu?
Wierzę, że tak, że u nas zostało to policzone, czekam tylko na potwierdzenie.
Kolejny hakerski atak na polskie państwo jest jedynie elementem samo destrukcji nas Polaków. Wszyscy gadają, jedni kpią inni szabelki wyciągają, a nikt nie mówi o tym, że ordynacja jest do wyrzucenia, że wspólny kandydat otrzymuje mniej głosów niż lista. Że jeden kandydat otrzymuje 60 głosów a drugi 600 obaj tak samo mało znani. Że, że, że...
PS. okazuje się, że nie ma prawnych możliwości otworzenia ponownego otworzenia kart po głosowaniu. Tak nas idiotów urządzili.