Skip to main content
portret użytkownika witold k
pasternik.gif

Przypadkiem dowiedzieliśmy się, że pan występujący pod nickiem Stanisław Cubała ani myśli odpuścić. Myślę, że już czas podać statystyki, w których pan Okrza zapewne znajdzie wysoką pozycję.

Mamy tutaj sytuację, w której człowiek milicji politycznej PRL do tej pory 2020 i dalej jak wynika z koronawirusowej imprezy siedzi na żołdzie obcego państwa III RP.

To przykład, który wyjaśnia nam aż taką polityczną – wyborczą alienację polskiego obywatela, podatnika. Tyle tylko, że tu mamy problem nie tylko Okrzy, ale przede wszystkim jego parobków, którzy jak pokazują fotki z imprezy sznurem za sowim pomazańcem. Jeśli jeszcze był tam Ogrodnik to mamy komplet.

Do rzeczy
Pytany o ten przypadek, odpowiadam, że jeśli teczki Okrzy do tej pory nie odnalazły się to musimy wziąć pod uwagę to, że to był TW na np. złodziei – budowniczych PRL - przypomnę. Każda duża, ale i mała inwestycja PRL to totalny wywóz materiałów na prywatne działki. Tu uwaga: w komunistycznym państwie, gdzie prywatnych nie było... Więcej. Były projekty, ich realizacje na papierze i fakturach, takie, które nigdy nie zostały wykonane.

Robię to, bo mi wstyd za moje państwo. Okrza, okupując publiczny żołd od 1990 roku, wpisuje się w to PRL-owskie złodziejstwo. Masa ludzka za nim chodząca to sztuki przywiązane żołdem często jednym. To bardzo toksyczny świat.

Nigdy żaden parlamentarzysta nie powinien pojawiać się w takim otoczeniu - brak publicznego wyjaśnienia agenturalności Okrzy. Szczególnie PSL. Zwracam uwagę jak długo po cichaczu pozbywali się Ogrodnika. Podtrzymywanie kontaktu z konfidencją PRL do dziś to błądzenie. Okupacja żołdu do końca świata pokazuje trwanie PRL-owskiej mentalności w całej rozciągłości – korupcja spoiwo III RP dokładnie tak jak PRL.

Okrza w ten sposób nie tylko pokazuje wała polskiemu podatnikowi, ale i PSL. Powie ktoś - lepiej jak siedzi na publicznym żołdzie, niżby miał lody kręcić na gospodarce. Fałsz! Jedno związane z drugim. Tutaj trzeba dołożyć; tak PRL jak i III RP nasiadówki, zebrania, rzekome manifestacje - to aparat, a nie obywatele, ludzie ideowi. W szczególności po naszej stronie. To znaczy, że jesteśmy dziećmi Jaruzelskiego... Kto nie z nami, ten przeciwko nam. Nasi to ci na naszych żołdach - na smyczy.

Polityczne info jest takie, to dla nas, że post PRL utrzymuje w najlepsze swoje środowiska i nimi manifestuje się. Nasi... coś jakby asekuracja - luka do zagospodarowania np. w formie epitetów.

Pasternik

7 sierpnia 2020

4.75
Ocena: 4.8 (12 głosów)
Twoja ocena: Brak