Skip to main content
portret użytkownika witold k
logo800.jpg

z naszego archiwum

Kilkoro, może więcej (nie licząc aparatu) piotrkowian, emocjonuje się projektem roboczo nazwanym Mediateką. Gazeta Trybunalska projekt ten nazwała - naznaczyła i to słusznie Chojniateką.

Kilka razy do tematu już się odniosłem, wskazując (źródła i idee budowy) na niespłacone miastu należności biznesmenów z ubeckiego nadania czy na obowiązki wobec swojego miasta piotrkowskich Żydów, którym nigdy nie było po drodze z ichnimi ziomkami formatu Geremka czy Michnika.

Teraz chciałbym pokrótce przypomnieć pochodzenie koterii, która za punkt honoru wzięła zbudowanie przerośniętego - na nasze potrzeby - obiektu. Mowa o PROM (Patriotyczny Ruch Ocalenia Maniutkomanii), który trwa dzięki PRON (Patriotyczny Ruch Ocalenia Narodowego) – ten to pogrobowcy ZBOWiD-u.
Trwa, bo nie ma wolnych wyborów, bo wyborcy w takiej sytuacji pozostali w domach, bo ordynacja preferuje mniejszości. Ktoś świadomie utrzymuje (ca 30 lat) żerowisko dla drobnych opróżniaczy rondelka w III RP. Koniec i kropka.

Co w takiej sytuacji? Sytuacji, w której PROM nie ma opozycji, która może zmienić projekt, jego realizację, czy choćby jej czas.

Opozycja może wykorzystać swoje prywatne blogi w tym naszą propozycję - zawsze otwartą poza jakąkolwiek konkurencją para komercyjną, do przedstawienia swoich ocen i wniosków. Może, przy społecznym poparciu, przygotować i przegłosować w RM uchwałę określającą koniec finansowania obiektu. Służę tu pomocą. Koniec finansowania zapisany w uchwale powinien rozpocząć się wraz z utratą wpływów ze źródeł niżej wyszukanych. Powinien pozostać jako upadający relikt koterii III RP - przestroga dla potomnych. Oczywiście z nazwiskami glosujących za powstaniem obiektu bez szans na samo utrzymanie.

Nie możemy tu zapomnieć, że obiekt powstaje z pieniędzy publicznych, z podatków i kredytów. Jeśli powstanie, będzie własnością piotrkowian wszelkich formacji, talentów, pochodzenia.

Mam tu osobistą satysfakcję. Owszem, Piotrków Trybunalski potrzebuje nowoczesnej odpowiedniej sali – obiektu, dla którego miejsce pod imieniem JPII widziałem na terenie pomnika Komara. Taki obiekt później powstał u Panien Dominikanek. Czy potrzebujemy kolejny? Tak, jeśli zaproponowana poniżej forma mogłaby przejść i się realizować. Obiekt byłby utrzymywany:

  • z pieniędzy biznesmenów mających tu swoje stale ekspozycje. Otwiera się szansa dla znacznych biznesmenów, którzy, wspierając obiekt, regulują swoje zobowiązania wobec Miasta i Rzeczypospolitej.
  • aktywności formacji stowarzyszeniowych prawnych i fizycznych,
  • inicjatyw obywatelskich przy wsparciu budżetu i zaplecza,
  • komercyjnej aktywności
  • finansowania poprzez Kartę Miejską tzw. obywateli
  • pożeracze diet - dożywotnio mogliby sami opodatkować się na ustaloną zadeklarowaną comiesięczną kwotę.

    Zostawiłbym takie właśnie finansowanie i spłacanie (budowa z kredytu) i bieżące utrzymanie. Uzyskujemy konkretną platformę odkomuszania głów i trwania w projekcie do lepszych w pełni kapitalistycznych – oczekiwanych zmian.

    To oczywiste, że utrzymywanie obiektu odbywa się poprzez interaktywny portal, na którym, na bieżąco widać kto jak i ile wkłada do wspólnego dobra, jakim jest obiekt, który wtedy mogły nosić nazwę „Piotrków Trybunalski”, a jego patronem mógłby być „Nieznany Działacz” na wzór „Nieznanego Żołnierza”. Wiele o tym w mojej pisaninie.

    witold k

    4 lipca 2017

    Ankieta

  • 3.588235
    Ocena: 3.6 (17 głosów)
    Twoja ocena: Brak