Skip to main content

Stanisław Socha – zdanie do biografii

portret użytkownika witold k
herbPT.svg.png

Ksiądz prałat piotrkowski Dziekan w latach układania się III RP – lata dziewięćdziesiąte i później XX w – ten, którego za życia otaczał szacunek świeckich (pamięć dla potomnych) wymaga poniższego zdania.

Każda osoba, na której autorytet władzy wkłada obowiązek służenia, w szczególności, obowiązek kapłański duszpasterski jest poddawana rożnego rodzaju naciskom, wpływom, czy jak w Kościele posłuszeństwem. Jeśli przyjdzie służyć pomiędzy hierarchią a świeckim i jego oczekiwaniami w szczególności w Polsce to jest potrzeba przemądrej postaci i taką był nasz duszpasterz Socha.

Lata dziewięćdziesiąte wydawałoby się to czas pełnej wolności. Tak było. Jednak. Tej wolności czytaj odwagi brakowało wielu. Odnosi się to do tej części administracji, która wzięta prosto ze środowiska PRL, (w którym do tej pory funkcjonowała i zachowała wartości towarzyskie) do pracy w III RP, która stanęła w rozkroku, kierując się rożnymi celami, wartościami…

Mamy tutaj u nas w PT kilka bolesnych spraw, które przechodziły przez kapłańskie ręce. Dziekan jak wielu powie otaczał: słowem, wsparciem, postawą, zgodą, świadectwem – tak jak tego sprawa, temat wymagała. Jednym słowem (za Inką – Danuta Śledzikówna) „zachował się jak trzeba”.
Ksiądz nie pozwalał na jakąkolwiek wątpliwość w sytuacjach: towarzyskich, merytorycznych, politycznych.

Przykłady:

  • Moje nazwanie (w posiedzeniu kierownictwa Rady Miejskiej I kadencja z obecnością hierarchy właśnie ks. Stanisława) pewnych działań katolewicą, co wywołało w zebranych rodzaj lęku o konsekwencje z wypowiedzi – wstrzymano oddech. Ksiądz szybko przerwał ciszę oświadczając pan Witek ma rację.
  • Najtrudniejszy okres (1992/3) to prawdopodobny powrót PZPR pod nickiem SLD do władzy i asekuracyjne pauperyzowanie świętej pamięci radnego – przewodniczącego Komisji RM, założyciela (dyrektora) ODN Kaźmierza Maciołka. Wiele o tym napisałem. Ksiądz zabiegał, aby wygasić toksyczność, jaka tu powstała i jaka ostatecznie zabiła radnego.
  • U Fary w 2001 roku zawisło wotum ku czci żołnierzy wyklętych. Nie było miejsca dla Wotum, że tak obrazowo przypomnę, w tamten już wolny czas… U Fary się znalazł i był…
  • ...

    witold k

    7 stycznia 2021

  • 5
    Ocena: 5 (13 głosów)
    Twoja ocena: Brak