Skip to main content

Wspomnienia niezbyt miłe (7)

portret użytkownika witold k
herbPT.svg.png

Rada Miasta Piotrkowa Trybunalskiego AD 2019

Na początek. Szalona, że tak powiem, ideowość, jaka zadomowiła się, jak nazywaliśmy - w odrodzonym samorządzie - już na początku została umniejszona w stosunku do pomysłów, projektów - oczekiwań (1990). W noc, że tak obrazo, choć rzeczywiście w noc przed ostatecznym uchwaleniem ustawy samorządowej polski samorządowy żywioł został skaleczony – ograniczony do pozycji z PRL (MRN). Nasza energia przechodziła na tym do porządku dziennego. Nosiło nas... Mowa nie tyle o samorządności w Polsce - o mnie i moich kolegach współpracownikach w Zarządzie Miasta i w Radzie Miejskiej PT.

Każdy na swój sposób interpretował ograniczone kompetencje Samorządu. Ja dobrze rozeznany w historii politycznej – aktualnych (do dziś) głównych kierunków - tłumaczyłem sobie na swoje potrzeby. Chęć maksymalnego zaangażowania się na wzór lat z Junty Wojskowej, tłumaczyłem troską o zachowanie państwowości w sytuacji dużego skonfliktowania w kraju i rożnych interesów.

Szedłem jak przecinak. Tak jak po 13 grudnia (1981). Choinka obwieszona niezliczoną ilością spraw, idei, projektów. Niestety. Poświęcenie, ideowość tamtejszych liderów ich przyrodzona skromność wytworzyła lukę dla hochsztaplerów. Widząc bezsensowną walkę dla walki np. z p. Michałem Rżankiem prócz kilku oryginalnych, wprowadzonych w życie spraw, instytucji, projektów, uznałem, że moim zadaniem będzie inteligentne pacyfikowanie toksyczności personalnych. Chronienie p. Michała - przy liście pretensji do pana za brak determinacji ustrojowych jak to nazwę, przykład Minibusy.

W tle walka trwa. Szczególny przypadek zabicia p. Kaźmierza Maciołka (1993). Ten fakt to kamień węgielny pod coś, co potem nazwę PROM od ZBOWiD przez PRON. Układ starego z nowym. Trwa...

Do meritum.
Nie tylko p. Błaszczyński nie nadaje się do przewodniczenia obradom Sesji RM. Popis kolejnego parobka Mariana p. Staszka, jaki mogłem zobaczyć odbiera nadzieję. Konsekwentnie po 1994 roku ekipa ugruntowała się w administracji samorządowej. Zawsze mają większość. Chamskie odbieranie głosu opozycji (mniejszości) zagadywanie jej w trakcie wypowiedzi to poziom zaprezentowany przez przewodniczącego podczas patriotycznego śpiewu. To kwintesencja Maniutkomanii.

W ogóle pomijam w tym wpisie to, jak nazywam, „opróżnianie rondelka”.

witold k

27 listopada 2019

Rzeczpospolita Samorządna - 1998

5
Ocena: 5 (7 głosów)
Twoja ocena: Brak