Skip to main content

Czas na Zmianę w Piotrkowie Trybunalskim 2018 (10)

portret użytkownika witold k
herbPT.svg.png

Dramat Krzysztofa Chojniaka?

Momentem do podjęcia tego kontaktu z moim młodszym kolegą, swego rodzaju politycznym uczniem, byłem motorem, który spowodował dopisanie młodego chłopca (na prośbę jego mamy) do listy kandydatów do II kadencji Rady Miejskiej - jest obserwacja ostatniej deski ratunku, jakiej K.Ch. się chwyta, a która nas zgorszy.

Tu wtrącę: 4 lata ekspansji (jak potem nazwę, maniutkomanii), wystarczyły. Z RM odszedłem. Próbowałem docierać do K.Ch. Mówiono mi: nie dasz rady, tam jest związek nie do ruszenia. Mowa o wpływie M. Błaszczyńskiego na Krzysztofa Ch.

Nie poddawałem się. Ze środowiskiem gazety „Najwyższy Czas” zrobiliśmy pierwszy portal: piotrkowianie.pl, a Krzysztofowi - marszami przez całe miasto - wyjaśniałem pilną potrzebę publicznej debaty. Potem spowodowałem uruchomienie portalu Rady Miejskiej. Wszystko na nic. Późniejszy PROM nie był i nie jest zainteresowany jakąkolwiek wartością poza jedyną troską o interes koterii, jaka chcąc, bądź nie, musiała w takich okolicznościach powstać.

W układzie tym, o czym wspominam od lat, jako przestrodze, na pożytecznych naiwnych wychodzą mieszkańcy religijni. Wszystkie polityczne grupy poznały się na PROM i go odrzuciły. PROM wykorzystuje ową naiwną, nieświadomą manipulacji grupę.

Sam Krzysztof Chojniak jest dobrym człowiekiem. Zapętlił się i trwając w tym stanie, unicestwia swoją pozycję, którą można uratować koniecznymi ruchami. Dramat nie tyle Krzysztofa, co Miasta. Brak:

  • wspólnoty podatników - mieszkańców, wyborców,
  • jakiejkolwiek dyskusji, polemiki, debaty,
  • jakichkolwiek elementów wolności obywatelskich, biznesowych - jednym słowem wolnego rynku,
  • jakiejkolwiek przykładowej edukacji prokapitalistycznej,
  • służebnej funkcji administracji samorządowej.

  • Brak tych elementów nie jest czymś jednostkowym. Samorząd Terytorialny już dawno zastąpił komunistyczne Rady Narodowe. Ordynacja proporcjonalna, zakwaszanie przez koterie przestrzeni medialnej i wyborcze oszustwa (nadprodukcja wyborczej propagandy) samoistnie odsunęła obywateli, podatników od polityki i zainteresowania się życiem lokalnej wspólnoty.

    Pierwszy urzędnik przy nawale obowiązków i spraw mógł tego nie dostrzec.

    A to ostatnie zdanie należy potraktować jako formę podania ręki i odwrócenie dramatu w sukces. Jak to zrobić? Przyznać się do błędów, zaniedbań, przeprosić i wskazać kandydata na Prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego z prawicowej jak największej kolacji. Taka postawa zmusi potencjalne komitety wyborcze do współpracy.

    witold k

    16 sierpnia 2018

  • 4
    Ocena: 4 (12 głosów)
    Twoja ocena: Brak