Skip to main content
portret użytkownika witold k
B.Narodzenie.jpg

Co takiego stało się w ONZ? Czy aby Amerykanie nie mają racji, mówiąc, że towarzystwo należy rozgonić? Nawiązuję do rezolucji w sprawie statusu Jerozolimy

Żydzi mają swoje państwo. Tu przypomnę, że to wynik zakulisowych działań po tym, jak układ wpierw z Hitlerem, później Stalinem nie wyszedł i Judeopolnia oficjalnie nie powstała. To nie znaczy, że jej nie ma. Mamy w Europie, na Bliskim Wschodzie wiele rozrzuconych nacji niemających od setek lat swojego państwa. Mamy państwa dziwolągi, które powstały w wyniku innych nieformalnych działań, których konsekwencjami jest wieczny tlący się konflikt.
Nie ma już odwrotu i przemożna chęć do odzyskiwania swoich państwowości postępuje i postępować będzie.

Głosowanie w ONZ, jako protest przeciwko przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy, to kolejny efekt asekuracji, która nie przystoi instytucji powołanej do określania kierunków rozwoju. Skąd ta asekuracja? To postawa Goja, który uwierzył w swą niższość w hierarchii i konsekwentna praca współczesnej agentury wpływu Starczych Braci. To szowinizm antyżydowski.

ONZ straciło, mam nadzieję, że raz na zawsze autorytet. Państwa głosujące, wstrzymujące się powinny skarcić żydowski nacjonalizm – szowinizm. Przypomnieć należy, że nie byłoby problemu na Bliskim Wschodzie, gdyby nie tenże szowinizm. Palestyna musi odzyskać państwowość, Jerozolima musi być wspólną stolicą narodów, które tu zaistniały po słusznym przepędzeniu żydowskiego szelmostwa. Koniec i kropka. Głosowanie to powinno być określeniem drogi i szans dla innych od wieków poniewieranych. Prześladowania umacniają. Wolna konkurencja ubogaca. Nie wszyscy mają problem z poszukiwaniem noworodka po to, aby go zabić. Nie wszyscy mają problem z kłamstwem na temat wykradzenia Zwłok. Wszyscy mają problem... z głoszeniem prawdy.

Boże Narodzenie 2017

witold k

5
Ocena: 5 (5 głosów)
Twoja ocena: Brak

USA wobec Jerozolimy a sprawa polska.

portret użytkownika Piotr Korzeniowski
5

"...Jeśli Trump jest nacjonalistą, nawet tylko w pewnych aspektach przywracający podmiotowość swojemu narodowi to Polska ma większe szanse, aby swoją troskę o przyszłość Rzeczypospolitej móc rozegrać w tym nowym sprzyjającym klimacie. Nie miejmy jednak złudzeń. Dla Trumpa najważniejsza jest gra na szachownicy w której Ameryka jest zdolna zachować swoją mocarstwową pozycję. Poza Ameryką silne zauważalne związki Trumpa są z Izraelem. Jego ukochana córka Ivanka rodzi kolejne żydowskie ortodoksyjne dzieci i nie ma wątpliwości, że interes i bezpieczeństwo Izraela są drogie sercu Trumpa...."

"...Przy dzisiejszym rozwoju stosunków międzynarodowych Polska jest krajem o który powinna zabiegać Ameryka ze względu na swoje położenie między Rosją, a Niemcami, które razem knują aby wypchnąć USA z Europy. Będąc globalnym mocarstwem Ameryka uwikłana jest w niezliczoną ilość zmagań i prowokacji. Najpoważniejsze wyzwanie nadchodzi z Chin. Polska może być tylko poważnym sojusznikiem USA w Europie i nasi politycy powinni twardo określić polskie interesy w tym sojuszu. Może szykuje się sojusz USA, GB i Polaka?Martwić może podatność polskich polityków na stworzenie sytuacji w której w stosunkach z USA, Polska w jakiś dziwny sposób staje się zaczarowanym petentem Izraela przez którego będziemy porozumiewać się z USA. To błąd był przećwiczony już w czasie stanu wojennego w Polsce. Wtedy USA (Reagan) zawierzyły Mossadowi, aby pomóc środowiskom opozycyjnym walczącej Polski. Dziś już wiemy jak ta amerykańska pomoc odbiła się czkawką i w rezultacie wsparła środowiska komunizujących trockistów, którzy tradycyjnie nie chcieli mieć nic wspólnego z suwerenną Rzeczpospolitą Polską i jej aspiracjami. Uczmy się, wyciągajmy wnioski i w obronie interesów Polski bądźmy brutalni...."
Za: http://prawy.pl/62895-seksafery-w-trumpameryka/

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.