Skip to main content
portret użytkownika witold k
Kora.jpg

Co najmniej jedno drzewo zrzuca korę na zimę, u nas jedynie w wyniku choroby. Zdań kilka o antyklerykalizmie i klerykalizmie “co w jednym stali domku”.

O obrażeniu się na Pana Boga w wyniku najróżniejszych sytuacji czy też nierozumienia Wolności, którą dał nam Chrystus, nie będę pisał, ponieważ jest to sprawa - problem indywidualny i może być podawany jako świadectwo konkretnej osoby czy sytuacji. Jeśli idzie o sytuację, to i owszem, zajmę się najnowszym potencjalnym zgorszeniem, które może zbliżyć się do Piotrkowa Trybunalskiego.

Nie wiem, ile jest tutaj zaniedbań (eksterytorialnej aktywności na łonie Kościoła) duszpasterskich świeckich - wszyscy jesteśmy posłani do pracy duszpasterskiej - a ile jest tutaj dobrych owoców tej pracy. Casus Kory...

Na pewno antyklerykalizm jak i klerykalizm wypaczają obraz i żywią się nawzajem. Dzieje się tak dlatego, że po pierwsze, kaznodziejstwo zamknięte jest w ambonie, a świeccy katolicy robią krok do tyłu zamiast do przodu. Nie wskazują, a chowają elementy, które zgorszą mało uduchowionego i inteligentnego.

Chyba każdy z nas spotkał, na pierwszy rzut, antyklerykalnego oszołoma, który po wygłoszeniu opinii telewizyjno-internetowo-radiowych okazuje się być byłym(ą) ministrantem, bielanką.

Chyba każdy z nas widzi bezpardonową inwazję koterii podczepionych pod serdecznie naiwnych duszpasterzy.

Niewskazywanie tych zjawisk nie jest duszpasterskie, wskazywanie - tak.

witold k

Karpacz 2018

5
Ocena: 5 (7 głosów)
Twoja ocena: Brak