Skip to main content
portret użytkownika grzegorz
herbPT.svg.png

Nadchodzi czas, w którym zadajemy sobie pytanie jakie ma być nasze miasto teraz i w przyszłości? Jaki ma być urząd i samorząd?

Żyjemy w konkretnej rzeczywistości i jako społeczność miasta powinniśmy mieć poczucie, że możemy i chcemy ją kreować. Chociaż często wydaje nam się to niemożliwe, bo podejmowane decyzje, sposób sprawowania władzy jest ponad nami, w 'URZĘDZIE'. Obyśmy jednak mieli poczucie, że jako społeczność mamy wpływ na jakość sprawowania władzy w mieście, że ci, których do tego upoważniamy w naszym imieniu nie są głusi na opinie i przedstawiane postulaty.

'Urząd' większości mieszkańców kojarzy się raczej nieprzyjaźnie. I nie mówimy o urzędnikach, ludziach pracujących w okienkach, za blatami, którzy w większości są mili i profesjonalnie wykonują swoje obowiązki. Mam na myśli instytucję, która raczej nie pochyla się nad mieszkańcem i jego problemem. Miasto ma być ładne, reprezentacyjne, co rzeczywiście powoli się staje, ale to nie wszystko. Niestety dla ładnych ulic młodzi ludzie nie zostaną w Piotrkowie, wybiorą dziurę w Anglii, gdzie będą mieli pracę. Starzejemy się niestety jako społeczność Piotrkowa i należy podjąć konkretne działania mające na celu zatrzymanie młodych w mieście zarówno z punktu widzenia gospodarczego jaki i społecznego.

Gra pozorów nie jest potrzebna, z pewnością miło jest oglądać piękne fasady budynków, ale jednocześnie trzeba wiedzieć, że często za tymi fasadami kryją się dramaty ludzkie, a nikt nie reaguje. Dramaty z życia wzięte - w centrum Piotrkowa matka samotnie wychowująca niepełnosprawną 10 letnią córkę, od 10 lat walczy o łazienkę, czy choćby toaletę w mieszkaniu. Dziewczynka ma problemy w poruszaniu, konieczna jest pomoc mamy przy podstawowych czynnościach, mama już nie ma siły żeby myć ją w misce. Obecna sytuacja nie jest zaniedbaniem tej kobiety, ona chodzi po naszych przedstawicielach i prosi... od 10 lat. Może to szokować, ale nie jest to przypadek odosobniony. W centrum Piotrkowa są wspólne toalety na korytarzach i w podwórkach. Nie możemy o tym zapominać spacerując po pięknych trotuarach. Są ulice w obrębie miasta, gdzie nadal nie ma kanalizacji, mamy całą ulicę w kocich łbach-zawsze gotowa sceneria do filmu przedwojennego lub wojennego.

Są to wstydliwe tematy, niestety istotne. Wiadomo, że sprawujący władzę nie mogą być instytucją spełniającą każde życzenia, ale muszą być ludzcy!

Ważne jest przekonanie, że władza wybrana przez ludzi nie krzywdzi mieszkańców swoimi decyzjami lub brakiem zainteresowania. Zapewne wielu z nas poznało smak bezsilności, frustracji i rezygnacji, które były na końcu dochodzenia swoich praw w "Urzędzie", gdy podjęte tam decyzje były krzywdzące i absurdalne. I komu tu się poskarżyć? Władzy!? Tak powinno być. Objęcie stanowiska publicznego wiąże się z rolą służebną wobec wyborców, naturalnym jest bezpośredni kontakt przez przyjmowanie mieszkańców. Nie można zamknąć się na 'Olimpie'!
Czasami jest to trudne, ale dzięki temu 'urząd' nie tkwi w stanie samozadowolenia, a ludzie mają nadzieję, że nad ich problemem ktoś się pochyli. Oziębła mowa pism urzędowych nie jest wystarczającym dialogiem. Moim zdaniem w samorządzie lokalnym dialog pomiędzy dwoma stronami jest najważniejszy. A strony to nie układ władzy i opozycja, układ władzy i cała reszta, ale 'urząd' i mieszkańcy. Bo na tym właśnie ma polegać demokracja na poziomie lokalnym.

Każdy, kto składa przedwyborcze obietnice z kategorii "gruszek na wierzbie" jest niewiarygodny. Przy czym niektórzy już wiedzą o nieuchronnej restrukturyzacji jednej firmy i znacznych podwyżkach wody w drugiej.
Bez wskazania konkretnego sposobu realizacji, planu i środków to puste słowa bez ciągu dalszego. To trochę jak z pięknymi fasadami i trotuarami - gra pozorów, ale to nie wystarczy.

Ważne jest przedstawienie konkretnych celów, nawet punktowych, które przekierują miasto na inne tory - intensywniejszego rozwoju, poprawy bytu mieszkańców. Dlatego apeluję o wsłuchanie się w konkrety, o dyskusję merytoryczną, żeby bez uprzedzeń, bez pozorów, ale rzetelnie rozważać co kto ma do powiedzenia, nie tylko jak to mówi i jak głośno z ilu bilbordów, banerów, czy ulotek.

Grzegorz Lorek: www.glorek.pl

17 września 2014

4.6
Ocena: 4.6 (10 głosów)
Twoja ocena: Brak

Recepty na poprawę, proszę...

portret użytkownika Stanisław

Gdzie można się zapoznać z Pańskim programem?

Piotrków Trybunalski '2039

portret użytkownika witold k

glorek.pl

portret użytkownika Marcin P.

Ponieważ do dnia dzisiejszego odpowiedź na pytanie Stanisława nie padła, to odsyłam do źródła http://www.glorek.pl/.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.