Skip to main content
Szapira.jpg

Gmina żydowska w Piotrkowie powstała w XVI wieku. Żydzi osiedlali się początkowo za murami miasta w okolicy zamku królewskiego. Tereny te podlegały jurysdykcji starosty piotrkowskiego. Z upływem czasu gmina powiększała się. Przez długi czas nie miała jednak swojej bożnicy ani cmentarza. Zmarłych wyznania mojżeszowego grzebano początkowo na cmentarzu w Rozprzy. Dopiero w 1679 roku Jan III Sobieski wydał przywilej zezwalający piotrkowskim Żydom na budowę pierwszej synagogi i cmentarza na terenie tzw. Wielkiej Wsi. To właśnie tu powstała dzielnica żydowska. Na mocy przywilejów królewskich Żydzi uzyskali też prawo powoływania własnego samorządu.

Etniczna i religijna odrębność tej dzielnicy zachowywała się aż do wybuchu II wojny światowej. W końcu XVIII i na początku XIX w. tereny te oficjalnie określano mianem „Żydowskie Miasto Piotrków”. Mimo odrębności etnicznej, wielu Żydów traktowało Polskę jak ojczyznę. Brali udział w powstaniach narodowych, służyli w polskim wojsku, modlili się za pomyślność ojczyzny. Określali się mianem Polaków wyznania mojżeszowego.

Pierwsza drewniana synagoga zbudowana na mocy wspomnianego przywileju królewskiego, uległa dewastacji podczas antysemickich rozruchów wznieconych przez uczniów piotrkowskich kolegiów w 1740 r. Kolejna wybudowana została dopiero w latach 1791 – 1793. Tzw. „Wielka Synagoga” powstała wg projektu Dawida Friedlandera ze środków Mojżesza Kocyna. Brak miejsca na cmentarzu w pobliżu synagogi sprawił, że pod koniec XVIII w. założony został nowy na gruntach podmiejskich.

Na początku XIX wieku bogaci Żydzi zaczęli wykupywać działki budowlane i kamienice na terenie Starego Miasta. W podupadłym i zniszczonym przez klęski żywiołowe mieście, to właśnie Żydzi rozpoczęli pierwsze inwestycje przemysłowe przyczyniając się do rozwoju gospodarczego miasta.

Zajmowali się głównie handlem i rzemiosłem. Byli też właścicielami browaru, destylarni, cegielni, fabryki fajansu, młynów. Od 1861 roku przedstawiciele gminy żydowskiej wchodzili w skład władz miejskich. W okresie międzywojennym ludność żydowska w Piotrkowie stanowiła niemal czwartą część ogółu mieszkańców. Gmina była dobrze zorganizowana. Posiadała własne szkoły, szpitale, stowarzyszenia społeczne i kulturalne. Działały liczne ugrupowania polityczne: Polej Sion, Aguda, Bund i inne. Żydzi brali czynny udział życiu kulturalnym miasta. W Piotrkowie ukazywało się 9 tygodników żydowskich wydawanych w tutejszych drukarniach. Żydowskie zakłady poligraficzne wydawały ponadto wiele polskich książek i gazet, a w okresie I wojny światowej tysiące druków ulotnych i wydawnictw patriotycznych.

Lata II wojny światowej przyniosły wiele cierpień żydowskiej ludności Piotrkowa. Już na przełomie września i października niemieckie władze okupacyjne zdecydowały o utworzeniu pierwszego na terenie okupowanej Europy getta – zamkniętego skupiska ludności żydowskiej.

Początkowo obejmowało ono swym zasięgiem Starówkę i tzw. „Żydowskie Miasto”. Teren getta został ogrodzony i oznaczony stosownymi tablicami. Ludność żydowska zobowiązano do noszenia opasek z Gwiazdą Dawida. Na niewielkiej przestrzeni getta stłoczono 12 tysięcy piotrkowskich Żydów. Przesiedlono tu również Żydów z pobliskich miejscowości: Sulejowa, Tuszyna, Rozprzy, Pabianic, a nawet Łodzi, Poznania, Gniezna, i Bydgoszczy. Losy mieszkańców getta zależały od zarządzeń nadburmistrza Piotrkowa Hansa Dreschlera i starosty piotrkowskiego Bussa. Systematycznie zmierzali oni do wyniszczenia ludności żydowskiej w Piotrkowie.

W mieście wprowadzono m.in. zarządzenie o rejestracji i oznaczeniu ludności żydowskiej, która wykorzystywano do prac porządkowych, odgruzowywania placów i ulic, prac melioracyjnych. Żydzi pracowali też w zarządzanych przez władze niemieckie piotrkowskich hutach i zakładach przemysłowych. Getto było źródłem pozyskiwania tkanin, skór oraz metali na potrzeby III Rzeszy. Początkowo gettem administrować miała żydowska Rada Starszych. Wkrótce powołano jednak Judenrat – radę żydowską, oraz żydowska policję współpracującą z władzami niemieckimi.

W 1942 roku ludność getta liczyła około 24 tysięcy mieszkańców. Duże zagęszczenie ludności na niewielkim obszarze powodowało zagrożenie wybuchem epidemii tyfusu. Na terenie getta funkcjonowało jedynie niewielkie ambulatorium. Po ogłoszeniu zupełnego zakazu kontaktów aryjska strona miasta, szybko pojawiły się kłopoty z zaopatrzeniem getta w żywność. Sytuacja pogarszała się, a śmiertelność szybko osiągnęła około 30 osób na dobę.

Od wiosny 1942 roku trwały przygotowania do likwidacji getta. Do ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej przystąpiono w październiku. W tym czasie na terenie getta przebywało około 25 tys. Żydów. Od 14 do 29 października ponad 20 tys. Żydów z piotrkowskiego getta wywieziono do obozu zagłady w Treblince. Akcja ta poprzedzona została wstępna selekcją przeprowadzona na terenie getta. Około 3,5 tys. młodych, zdolnych do pracy ludzi osadzono w tzw. „małym gettcie”. Utworzono je miedzy Starówką a ulicą Jerozolimską. Ludność w większości stracono w egzekucjach lub wywieziono do obozów. Nieliczni przymusowo pracowali nadal w obozach utworzonych przy piotrkowskich hutach i zakładach przemysłowych. W okresie od listopada 1944 roku do stycznia 1945 roku zostali oni wywiezieni do obozów koncentracyjnych na terenie Rzeszy. Najwięcej z nich trafiło do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie.

Wielogodzinny, a często kilkudniowy transport do obozów odbywał się w bydlęcych wagonach, w strasznym ścisku, zaduchu i bez zabezpieczenia sanitarnego. Po dotarciu do miejsc docelowych dokonywano wstępnej selekcji. Przy życiu zachowywano jedynie osoby silne, sprawne i zdolne do pracy. Starcy, kaleki i dzieci skazani byli niemal na natychmiastową śmierć. Tych, którzy przeżyli czekały nieludzkie warunki obozowe.

Polska była miejscem gdzie naziści zorganizowali getta, obozy pracy i obozy zagłady, do których przesiedlono ludność nie aryjskiego pochodzenia z całej Europy. Nigdy nie były to jednak polskie obozy. Przerzucanie odpowiedzialności za holokaust na Polaków jest fałszowaniem historii. Według danych ambasady Izraela w Polsce, Polacy uratowali przynajmniej 6 tys. Żydów tj. najwięcej ze wszystkich narodów świata. Według innych źródeł liczba ta może być wielokrotnie wyższa. Należy pamiętać, że tylko w Polsce za udzielanie pomocy Żydom karano śmiercią. Niestety zdarzały się też przypadki zastraszania i donosicielstwa. Tzw. szmalcownicy dla pieniędzy lub innych korzyści wydawali ukrywających się Żydów narażając tym samym również pomagających im Polaków. Za takie postępowanie karano chłostą (traktowaną jako ostrzeżenie) lub śmiercią. Wyroki na szmalcownikach wykonywali żołnierze Armii Krajowej.

W 1953 roku Kneset ustanowił medal i dyplom „Sprawiedliwy wśród narodów świata”. Na dyplomie widnieje napis pochodzący z Talmudu: „Kto ratuje jedno Zycie – ratuje cały świat”. Kapituła Instytutu Pamięci Yad Vashem przyznaje wyróżnienie osobom i rodzinom, które z narażeniem własnego życia ratowały Żydów podczas II wojny światowej. Wnioski o przyznanie tytułu „Sprawiedliwy wśród narodów świata” składane mogą być przez osoby uratowane z holokaustu lub ich bliskich. „Sprawiedliwym” przysługuje też prawo do zasadzenia własnego drzewa w parku otaczającym siedzibę Instytutu.

Wśród uhonorowanych tytułem „Sprawiedliwych wśród narodów świata” znaleźli się też piotrkowianie: Janina Kowalczyk, Helena Migacz, Antoni Ostaszewski, Stefania Szczygielska, Maria Śpiewak, Danuta Trybus, Janina i Kazimierz Tworek, Stanisław Węglarski.

Około 2,5 tys. żydowskich dzieci uratowała Irena Sendlerowa z domu Krzyżanowska, która przed wojną uczyła się w piotrkowskim gimnazjum żeńskim prowadzonym przez Helenę Trzcińską.

opr. Paweł Kendra

24 października 2009

4.625
Ocena: 4.6 (8 głosów)
Twoja ocena: Brak