Skip to main content

Miasto Kropiwnicki na Ukrainie

portret użytkownika Z sieci

Przypadkowo spotkany na Dworcu Łódź Fabryczna Ukrainiec powiedział mi, że przyjechał z miasta, które od niedawna nazywa się KROPYWNYCKI. Sprawdziłem w Internecie. Rzeczywiście takie miasto istnieje. Znajduje się w obwodzie (województwie) kirowohradzkim, w centralnej Ukrainie, nad rzeką Inguł (dopływem Bohu) i ma ponad 233 tys. ludności. W swej historii kilkakroć zmieniało nazwę. Do 1924 – Jelizawietgrad, w latach 1924-34 Zinowjewsk, w latach 1934-39 Kirowo, w latach 1939-2016 Kirowohrad i od 2016 – Kropywnycki. Pierwsza nazwa została nadana dla uczczenia carycy Elżbiety w XVIII w. Pozostałe – na cześć bolszewickich przywódców Zinowiewa i Kirowa. 14.lipca 2016 r. otrzymało swego obecnego patrona – Marko Kropywnyckiego, urodził się w 1840r w Beżbajrakach k. Bobryńca. Większość dorosłego życia spędził w Jelizawietgradzie. Zmarł w 1910 w drodze do Odessy. Pochowany jest w Charkowie. Był dramatopisarzem, reżyserem, aktorem i kompozytorem. Oczywiście wiedziałem o jego istnieniu wcześniej, dużo wcześniej. Ale nie o mieście. Z tradycji rodzinnej wiem, że to b.odległy kuzyn. Podobnie jak moja rodzina pieczętował się Sasem. Ale losy naszej wspólnej rodziny rozbiegły się ponad 400 lat temu. W czasie buntu Chmielnickiego część rodziny stanęła po stronie rebeliantów, część pozostała wierna Rzeczypospolitej. W następnych pokoleniach już dzieliła ich tożsamość narodowa, język i religia. Nie mogę gwarantować, że wśród „tamtych Kropiwnickich” nie było rezunów, morderców Polaków. Z pewnością stawali przeciw sobie w czasach wojen domowych na Ukrainie z bronią w ręku. Oczywiście żadnym rezunem nie był ów kulturalny Marko, bardzo zasłużony dla ukraińskiej literatury i sztuki.

Jerzy: https://jerzykropiwnicki.wordpress.com/

10 września 2018

5
Ocena: 5 (2 głosów)
Twoja ocena: Brak