Skip to main content

Ekonomiczna ściema

portret użytkownika Robert Telus
alkohol.jpeg

Donald Tusk w wyborach parlamentarnych w 2007 roku, miał dać Polsce szansę wejścia na ścieżkę dobrobytu, kraju miłującego obywatela, szanującego jego potrzeby i przekonania. Miała to być zielona wyspa cudu ekonomicznego. Jednak tak się niestało. Obecnie rząd zrzuca przyczyny drożyzny na ostatni kryzys jaki ma miejsce w Europie i na świecie. Konsekwencja nic nie robienia oraz podpieranie się marketingowymi zabiegami nic dobrego na przyszłość nie wróży. Magiczna data 2012 powoli traci swój czar, choć pewnie prawdziwym kibicom nie popsuje to w znacznym stopniu świętowania piłkarskiego wydarzenia jakim będzie EURO.

Polacy zmagają się z codziennością i wysokimi cenami paliw, żywności, opłatami za przedszkola, bezrobociem i brakiem pomysłu na walkę z nim, a także wysokimi kosztami pracy, rosnącymi podatkami, odczuwają się rosnącą zapaść ekonomiczną i brak perspektyw wyjścia z impasu. Kolejnym problemem jest upadek systemu emerytalnego i opieki zdrowotnej oraz istniejący fatalny stan demograficzny, który spowodowany jest niska liczba urodzeń i starzeniem się społeczeństwa. Sytuacja taka nie zachęca Polaków pracujących za granicą do powrotu do kraju.

Następnym problemem jest polityka prorodzinna. Obecnie są to puste słowa i chwyty wyborcze. Jeśli zostanie zaniedbana polityka prorodzinna, to w przyszłości czeka nas całkowita zapaść gospodarcza, gdyż zabraknie rąk do pracy. Polityka prorodzinna nie jest obecnie w żadnym wymiarze korzystna dla rodziców wychowujących dzieci, gdyż na polską rodzinę nakładane są liczne obciążenia nie tylko w postaci podatków. Minister Fedak szczyci się ustawą żłobkową, która ma tak wiele wad, że za rok lub dwa pojawi się kolejny problem. Polityka prorodzinna także powinna być skierowana również do nieco starszych dzieci i studentów. Powszechna i bezpłatna edukacja kosztuje rok rocznie coraz więcej. Efekt taniego państwa i zielonej wyspy przeminął z wiatrem. Niestety wieści te nie napawają optymizmem. Ale pocieszmy się bo przecież przewodniczymy Radzie Unii Europejskiej, przy okazji której jest np. mnóstwo imprez kulturalnych z których nie ma chleba, a Polska wyda na to grube miliony złotych i to jest prawdziwy cud.

16 lipca 2011

0
Nikt jeszcze nie ocenił tej publikacji. Bądź pierwszy
Twoja ocena: Brak