Skip to main content

Trzeba budować a nie burzyć

portret użytkownika KGP
porozumienie.jpg

W Piotrkowie Trybunalskim odbyły się dwie uroczystości Pamięci o Tragedii Smoleńskiej: społeczne, zorganizowane przez Klub Gazety Polskiej oraz miejskie, pod auspicjami prezydenta Chojniaka. Ale nikt, z gremium rządzących miastem, nie zaprosił w odpowiednim czasie do współorganizacji uroczystości ludzi, którzy przez 11 miesięcy dbali o pamięć o poległych pod Smoleńskiem i co miesiąc modlili się wraz z Piotrkowianami w kościele OO. Bernardynów o ich zbawienie. Nie widziałam ani razu na takiej Mszy św. ani Prezydenta, ani radnych, ani innych, którzy powinni być razem z nami.

Dlaczego? Bo organizatorami comiesięcznych uroczystości był Klub Gazety Polskiej i Prawo i Sprawiedliwość. Tych zaś, obecnie, można tylko ośmieszać i kompromitować, obrażać i deptać, bo to przecież ludzie „obciachowi”. Pan Prezydent wykorzystał swoje władztwo i postanowił pokazać społeczeństwu, kto tu rządzi. Aby było bardziej wiarygodnie, 10 marca Mszę św. u OO. Bernardynów sprawował sam ks. dziekan Chycki. Po zakończeniu oznajmił, że odbędą się rocznicowe uroczystości u Fary i prezydent Chojniak będzie ich organizatorem. I nie było by nic nadzwyczajnego w tym, gdzie zostanie odprawiona Msza św., gdyby nie fakt, że Klub Gazety Polskiej powołał wcześniej komitet organizacyjny i ustalił cały przebieg uroczystości rocznicowych Tragedii Smoleńskiej.

Pytam publicznie pana prezydenta, dlaczego wcześniej nie zaproszono dotychczasowych organizatorów: przedstawicieli Klubu Gazety Polskiej, Prawa i Sprawiedliwości i nie zaproponowano wspólnej organizacji tych uroczystości, tylko zafundowano nam arogancję? To trudne pytanie, ale nie mogę go nie zadać, bo Piotrkowianie już pytają o te fakty i należy jak najszybciej stanąć wobec ludzi w prawdzie. Tylko ona nas wyzwoli. Czy takie postawienie sprawy i zaproszenie dopiero w dniu 25 marca organizatorów na spotkanie z panem Munikiem, a nie z prezydentem, jest eleganckie i uczciwe? Na spotkaniu organizatorzy z Klubu Gazety Polskiej zaproponowali, aby Msza św. odbyła się o 11.30. Poseł Antoni Macierewicz został zaproszony przez organizatorów na Eucharystię właśnie na godz. 11.30 a także na spotkanie z mieszkańcami o godz. 13.00. Czy to takie trudne do zrozumienia? Poseł Macierewicz to przecież Przewodniczący Sejmowej Komisji ds. Zbadania Katastrofy Smoleńskiej, człowiek „legenda”, poseł tej ziemi i warto w tym dniu być razem z nim. Wystarczy przeczytać w wikipedii, na niezależnych portalach internetowych, w niezależnej prasie lub po prostu wiedzieć coś niecoś o rodzimych bohaterach. Ale do tego trzeba posiadać choć odrobinę dobrej woli i wiedzy. Piotrków Trybunalski powinien być dumny, że posłem naszej piotrkowskiej ziemi jest ktoś tak zacny, o którego wizyty zabiegają Polacy z całego kraju, a także Polacy z zagranicy, bo on doskonale rozumie co to tożsamość narodowa, co to miłość do własnego kraju, co to dobro i sprawiedliwość i brzydzi się zdradą, zaprzaństwem, kołtunerią i zniewoleniem. Czyżby rządzący naszym miastem tego nie rozumieli?

Wkrótce w Piotrkowie Trybunalskim chcemy zorganizować „Marsz ku czci Pileckiego”. Organizatorami są różne ugrupowania patriotyczne, katolickie, Klub Gazety Polskiej, Prawo i Sprawiedliwość, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich i wiele innych, które ciągle zgłaszają swój akces. Obyśmy z powodu tego marszu znów nie byli tak skłóceni i małostkowi, jak nas uczą rządzący naszym miastem. I nie będziemy, bo my chcemy budować, a nie burzyć, chcemy pamiętać o bohaterach, a nie wykorzystywać ich pamięć do swoich celów, chcemy budzić nadzieję i przywracać wiarę w sprawiedliwość, a nie organizować jednych przeciw drugim. Niedługo Wielkanoc 2011 i wyobraźmy sobie, że tu do Piotrkowa przybywa Chrystus jak do ewangelicznego wieczernika i powie: „pokój wam!”. Co my wtedy zrobimy jeśli jesteśmy tak skłóceni i brak nam nadziei i logiki postępowania, jeśli nie ma pokoju, tylko zawiść i pycha? Więc aby tę nadzieję ożywić i przywrócić pokój i aby o nas nie mówiono „plwają na siebie i żrą jedni drugich” (Mickiewicz), wołajmy za Wyspiańskim:

„jest tyle sił w narodzie,
Jest tyle mnogo ludzi.
Niechże w nie duch Twój wstąpi
I śpiące niech pobudzi…

Może wtedy przyjdzie czas, że będziemy normalniejsi i obudzimy się do budowania prawdziwego pokoju i prawdziwego dobra, bo Bóg może „nawet z wyschniętych kamieni, z wyschniętych kości, wskrzesić sobie Naród Doskonały”.

Barbara Modrzejewska

17 kwietnia 2011

0
Nikt jeszcze nie ocenił tej publikacji. Bądź pierwszy
Twoja ocena: Brak
Grupy robocze: