Skip to main content

WSIowa opozycja

portret użytkownika Admin
Logo_WSI.jpeg

WSZYSTKIE SPÓŁKI KONTRADMIRAŁA Z WSI

Już w przyszłym miesiącu poznamy rezultaty tajnego śledztwa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w sprawie związku byłego szefa WSI – kontradmirała Kazimierza Głowackiego – z nielegalnym handlem bronią w latach 90. Mimo śledztwa i 70 lat na karku Głowacki wcale nie myśli o emeryturze: prowadzi działalność gospodarczą i utrzymuje kontakty z... dawnymi działaczami podziemia antykomunistycznego.

Głowacki (ur. 1940) był szefem Wojskowych Służb Informacyjnych w latach 1996–1997. W roku 2006 prokuratura postawiła mu (i gen. Konstantemu Malejczykowi) zarzut korupcyjnego przekroczenia obowiązków służbowych. Chodzi o ujawnioną przez „Rzeczpospolitą” i opisaną szeroko w raporcie z weryfikacji WSI sprawę nielegalnego handlu bronią z gangsterami i terrorystami. „Na przełomie 1991/92 r. WSI wypracowały tzw. koncepcję organizowania kontrwywiadowczej ochrony produkcji broni i monitoringu obrotu specjalnego przez polskie firmy. [...] W istocie zamiast monitoringu autorzy tej koncepcji – K. Malejczyk i K. Głowacki (obaj byli w swoim czasie oficerami Oddziału Y Zarządu II) – za zgodą gen. Izydorczyka (uczestnika kursu GRU) dążyli do udziału w tym rynku i kontroli nad nim przez wojskowe służby specjalne” – czytamy w raporcie likwidatora WSI Antoniego Macierewicza. Jak podał PAP, Malejczykowi i Głowackiemu grozi do 10 lat więzienia.

GRU, PZU, Rosjanie i PGE

W 1999 r. Kazimierz Głowacki przeszedł w stan spoczynku. Zakończył tym samym długoletnią pracę – nie tylko dla III RP, ale i dla okupujących Polskę komunistów. Należy bowiem przypomnieć, że kontradmirał – zanim został szefem WSI – działał m.in. w Zarządzie II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, czyli komunistycznym wywiadzie wojskowym, oraz w elitarnym oddziale Y, którego członkowie szkoleni byli przez sowieckie służby specjalne (KGB i GRU).

Po zakończeniu służby kontradmirał – podobnie jak wielu jego kolegów z komunistycznych służb specjalnych – zajął się biznesem. Jego kariera rozkwitła za rządów SLD (2001–2005). Głowacki pełnił m.in. niezwykle ważną funkcję dyrektora Biura Kontroli Wewnętrznej PZU SA (od 2002 r., czyli w trakcie przejmowania spółki przez Eureko), działał też w branży sportowej (członek zarządu i udziałowiec firmy Polsport Serwis), motoryzacyjnej (członek rady nadzorczej spółki Auto-Barcelona), ekologicznej (wiceprezes i udziałowiec Nanopac Polska) i gazowej (członek rady nadzorczej firmy A.P.I. TESTO, budującej m.in. Gazociąg Jamalski). Jak sprawdziła „GP” – były żołnierz oddziału Y w latach 2002–2004 zasiadał również w radzie nadzorczej spółki Trilium Trade Oil, z którą związane były takie osoby jak Zbigniew Kulig (były właściciel firmy Pollex, znanej z afery paliwowej), Siergiej Stankiewicz i Aleksiej Kalioujnyi (Rosjanie z państwowego koncernu Łukoil) oraz Michał Buksiński (biznesmen robiący interesy m.in. z byłymi oficerami SB z Chełma).

Głowacki dba także o swoich „następców”. W 2001 r. – niedługo po tym, jak parlament przyjął ustawę o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami – były szef WSI założył „ekologiczną” organizację Glob Polska, obsługującą firmy, które musiały dostosować się do nowych przepisów. W zarządzie Glob Polska znaleźli się m.in. Bożena Głowacka (ur. 1974 r., od 2004 r. jako Głowacka-Szwajca) i Maciej Szwajca (ur. 1977 r.) – według naszych informacji powiązani rodzinnie z kontradmirałem (Szwajca nie chciał odpowiedzieć na pytania „GP” w tej sprawie).

W czerwcu 2009 r. Szwajca został prezesem PGE Serwis, która jest ważną spółką zależną przygotowywanej w tym roku do prywatyzacji Polskiej Grupy Energetycznej. 32-letni wspólnik Głowackiego objął to ważne stanowisko, choć z wykształcenia jest politologiem. Próbując dowiedzieć się czegoś o dorobku młodego prezesa PGE Serwis, natrafiliśmy na stronie Dziennik.pl – pod krytycznym felietonem Roberta Mazurka na temat gen. Jaruzelskiego – na komentarz z 2008 r. podpisany imieniem i nazwiskiem Macieja Szwajcy (i jego adresem e-mail). Oto jego treść: „Mam dopiero 30 lat, więc pewnie mniej niż Pan, ale chyba lepiej wychodzi mi obiektywizm w kwestii oceny dokonań pewnych osób w PRL-u. Polska Rzeczpospolita Ludowa była moją ojczyzną przez 12 lat zaledwie, ale była moją OJCZYZNĄ. Jakiej ojczyźnie miał służyć Jaruzelski??? [...] Człowieku, zanim napiszesz kolejny pean na cześć któregoś z bliźniaków i zanim kolejny raz spluniesz na kogoś pokroju Jaruzelskiego, zdywersyfikuj źródła swoich informacji na temat historii Polski. I zacznij myśleć, błagam!”. Zapytaliśmy Macieja Szwajcę o ten wpis. – Myśli pan, że dla działalności firmy ma znaczenie prywatna opinia człowieka, którą uzewnętrznił na forum? Czy dla pracowników jest istotne, jakie ma poglądy czy jak głosuje szef? – odpowiedział pytaniem na pytanie były wspólnik kontradmirała Głowackiego.

Kazimierz z WSI i Tadeusz z podziemia

Glob Polska, w której Głowacki działał ze Szwajcą, miała w latach 2003–2006 siedzibę przy ul. Hożej 35/18. Dziś pod tym adresem znajduje się spółka kontradmirała Bryza sp. z o.o. W jej sprawozdaniu za rok 2006 czytamy: „BRYZA prowadzi działalność w zakresie organizowania imprez sportowo-rekreacyjnych oraz świadczy usługi związane z edukacją sportową [...]. Spółka posiada stale rosnącą grupę stałych klientów, którzy już podczas kolejnego sezonu powracają do niej i korzystają ze świadczonych usług”.

Jak się okazuje – na Hożą 35 powracają nie tylko klienci byłego szefa WSI, ale i działacze... niepodległościowej prawicy. To bowiem właśnie w siedzibie Bryzy odbywają się co miesiąc spotkania stowarzyszenia o nazwie Formacja Niepodległościowa (FN). Powołali je w 2008 r. działacze kilkunastu zasłużonych organizacji antykomunistycznych, m.in. KPN, Polskiej Partii Niepodległościowej, NZS, ROPCiO i „Solidarności Walczącej”. „Podejmujemy tę działalność, ponieważ nie godzimy się na to, aby jedynym dowodem naszej walki okazały się ubeckie donosy lub świadectwa ludzi złamanych i uwikłanych z komunizmem” – napisano w deklaracji założycielskiej FN.

Dlaczego spotkania działaczy antykomunistycznego podziemia odbywają się w klubie oficera komunistycznej „wojskówki”, który w latach 80. kończył kurs GRU (sowiecki wywiad wojskowy), a w III RP robił interesy m.in. z Rosjanami z Łukoilu? Niewykluczone, że dlatego, iż jednym z biznesowych wspólników kontradmirała Głowackiego jest Tadeusz Stański – współzałożyciel KPN, potem działacz Polskiej Partii Niepodległościowej i (już w latach 90.) Ruchu Trzeciej Rzeczpospolitej. Stański – prywatnie przyjaciel Romualda Szeremietiewa – kieruje warszawską spółką Twm-Pustola, której wiceprezesem jest właśnie Kazimierz Głowacki. Według naszych informacji, obaj panowie znają się od lat 90., choć wśród kolegów z opozycji Stański nigdy się tymi kontaktami nie afiszował. Znajomość ta musi być jednak dość zażyła, skoro córka Stańskiego – Zuzanna – pisze w swoim CV na portalu Facebook, że pracowała przez rok jako... asystentka Głowackiego w spółce Bryza.

Sam Stański nie chciał rozmawiać o znajomości z byłym szefem WSI, uznając, że nie mamy podstaw prawnych do zadawania mu takich pytań. Działalność Twm-Pustola skwitował następująco: – Nie prowadzimy żadnej aktywności. Proszę zadzwonić za dwa – trzy miesiące, wtedy będzie więcej wiadomo.

Aktywnością imponuje za to biznesowy partner byłego działacza KPN – czyli kontradmirał Głowacki. Prócz bogatej działalności w wymienionych wcześniej przez nas spółkach oficer zajmuje się współpracą z dawnymi kolegami ze służb komunistycznych. Jak informowaliśmy niedawno w „GP”, były szef WSI był jednym z inicjatorów powstania Stowarzyszenia SOWA, które – według słów gen. Marka Dukaczewskiego – „ma zintegrować środowisko i przywrócić dobre imię WSI”. Głowacki jest też jednym z ekspertów Krajowego Stowarzyszenia Ochrony Informacji Niejawnych – wraz z takimi oficerami WSI jak gen.Bolesław Izydorczyk czy płk Mieczysław Koczkowski.

Grzegorz Wierzchołowski, Maciej Marosz, Gazeta Polska

22 czerwca 2010

0
Nikt jeszcze nie ocenił tej publikacji. Bądź pierwszy
Twoja ocena: Brak