Skip to main content

Dokąd pójdziesz w 2019 roku...

portret użytkownika witold k

Czas po Bożym Narodzeniu, w okresie poślizgu - rozgardiaszu religijno-świecko-politycznym. Niby niepowiązanym, a jednak. Mowa o czasie od nowego roku liturgicznego po nowy rok gregoriański i o tegorocznych wydarzeniach, które już wskazujemy – jak zawsze.

U nas, w katolickiej Polsce wyżej wskazana okoliczność ma znaczenie. Jest okolicznością pobieraną pod potrzeby. Przynajmniej stratedzy włączają ją w swój plan ekspansji. Można nieźle lawirować w luce, kraterze, o istnienie którego troszczy się masoneria i jej parobki.

Do meritum.
U nas (już tradycja) na wiele miesięcy przed wydarzeniami mającymi na celu wymianę (...) przy korycie uruchamiamy możliwość udziału w wydarzeniach w formie publicystyki, określającej naszą pozycję jako środowiska poszczególnych jego członków.

W tym roku media zagonią nas dwa razy do urn wyborczych – w większości znów pozostaniemy w domach... ku uciesze twórców ordynacji. Pierwsze do parlamentu europejskiego, drugie polskiego. Rywalizacja: kto i na ile wychyli się (uzyska mandaty w Strasburgu) w kampanii na rzecz Europy ojczyzn, alternatywy do tego, co jest obecnie w UE lepiej wypadanie w polskim parlamencie na jesieni.

Formalnie Zjednoczona Prawica z hegemonem PiS ma monopol w kraju na obszar propagandy i politycznych realizacji projektu Europy Ojczyzn. Praktycznie nie ma to znaczenia na arenie europejskiej. Tam dominują wpływy układu założonego Pierestrojką. Nieudolność Zjednoczonej Prawicy w pracy na rzecz wymiany polskiej części agentury wpływu w eurokołchozie (próba zbiorowego pozbycia się na wiek emerytalny swych przeciwników, w tym jak zawsze hipotetycznych) umacnia ową i tu jest problem. Dla nas, w kraju ma znaczenie to życie bądź śmierć (polityczna) Dobrej Zmiany, która po trzech latach została skutecznie spacyfikowana – przybrała formę druku L-4. Masowe zwolnienia lekarskie mszczące się na 500+. Na uruchomioną demagogię z tym dofinansowaniem dzieci.

Robiłem, co mogłem. Wmawiałem (w tym sobie, żeby zachować psychiczną równowagę) że 500+ to kwota dołożona, a nie zwolniona ze względów na obciążenia kredytowe państwa. Oszołomstwo pisowskie tego wtedy nie czuło. Dziś ma L-4. Sytuacja nie sprzyja pożyczkobiorcy (III RP), sprzyja dawcy. Mamy sytuację z okresu Gierka i pożytecznych..., których potem nazwą opozycją demokratyczną. Znów przypomnę: Kaczyński to opozycja demokratyczna, nie ekstrema. Stąd opozycja totalna pobiera siłę.

Można to ogarnąć i temu należy poświęcić czas i propagandę, która formalnie przyjęła szyld „Polska sercem Europy”.

Ale... lokalnie należy przełknąć na ten przykład takiego witolda k a w kraju, podobnych, nie noszących obroży, a mających pałer - wiedzę, doświadczenie, pozycję, nieokiełznaną energię.

witold k

28 grudnia 2018

5
Ocena: 5 (4 głosów)
Twoja ocena: Brak