Skip to main content
portret użytkownika witold k
polska_flaga01.jpg

Dokładam ważny głos (świadectwo) do historii Solidarności Energetyków. Energetyków: piotrkowskich, łódzkich, Polskiej Grupy Energetycznej... kolejnego etapu naszej drogi do należnej nam, Polakom pozycji.

O losie związkowca też będzie.

CRZZ - tu przypomnę Centralna Rada Związków Zawodowych w PRL nie była w stanie ponieść trudu doli jak mówiono Klasy Robotniczej. Elita PRL. Najlepszy element KR tworzyć miało kierownictwo Partii i Państwa, a pomagać mu miały milicja, ORMO i Służba Bezpieczeństwa. Spraw było tyle, zwłaszcza na odcinku Natolińczyków i Puławian, że robotnik został sam. Inżynier, gdy był po linii i na bazie, na rauty się załapywał. Tak by było do dziś, ale... socjalistyczna gospodarka upadała, a ewentualni pożyczkodawcy stawiali warunki. Generał warunki spełniał, ustalonych młodych na szkolenia posyłał, ale do partii wyrzuconych nie przyjął. Ci jak koty zawsze spadający na cztery łapy, zakręcili się wokół polskiego Sierpnia i odnaleźli się w ekipie doradców. Doradcy nie byli w stanie ogarnąć 10-milionowego ruchu, który z dnia na dzień wzmacniał swoją niezależną pozycję. Takiej sytuacji byli koledzy nie przewidzieli: „Chamom” rozpadała się CRZZ, „Żydom” Solidarność bokiem wychodziła.

Sprawy poszły tak daleko, że samodzielny żywioł musiał zostać zalegalizowany po to, aby był czas na przygotowanie do jego spacyfikowania. Po zalegalizowaniu ogólnopolskiego ruchu związkowego, czego jak pamiętamy PRL nie przywidywała, zemszczono się i wprowadzono związkowy pluralizm. Postanowiono napuścić związkowców na siebie.

Nastąpiły całe lata braku podstawowej ekonomicznej, kapitalistycznej nauki zwykłych ludzi i czas na uwłaszczanie jednych i oddawanie gałęzi nowego przemysłu i handlu – drugim, wspólnym uczestnikom dogadania się.
Pomijam cały trudny czas pogubienia się związkowców w nowej rzeczywistości, które było permanentnie wykorzystywane w kolejnych etapach.

Zdzisław Świderek, kolejny mój następca poradził sobie, a działał w trudnym czasie. Analiza zachowań Solidarności, a także innych Związków Zawodowych, to dobry materiał do wyjaśnień i wniosków. Mądrość polityków, także szefostwa przemysłu, usług - to kolejny obszar, kolejne bogactwo doświadczeń, z których powinniśmy czerpać.

witold k – pierwszy w kraju w późniejszej (III RP) przewodniczący KZ NSZZ ”S” w energetyce (14.01.1989 r.)

27 lipca 2018

Nowy Dyrektor
Odszedł dyrektor... na emeryturę

5
Ocena: 5 (6 głosów)
Twoja ocena: Brak