Skip to main content

Piotrkowska Inicjatywa Obywatelska

portret użytkownika witold k
herbPT.svg.png

Piotrkowska Inicjatywa Obywatelska, wedle powszechnego przekazu, to grupa osób zainteresowanych nie merytorycznym przerwaniem VI kadencji Rady Miejskiej i III Prezydenta Miasta. Grupa sterowana z zewnątrz przez, i tu pojawiają się mniej bądź bardziej precyzyjnie naznaczenia. Owe naznaczenia, ogólnie rzecz biorąc, trafiają w cel. PIO kieruje współpracownik prezydenta Miasta pierwszej kadencji Waldemara Matusewicza ps. Niewinny. W tym miejscu należy przypomnieć, co nie jest bez znaczenia, że szef PIO i obecny prezydent Miasta - to współpracownicy Waldemara Niewinnego. Mowa o p. Krzysztofie Chojniaku i p. Marcinie Pampuchu. Dowiaduję się przy tym, że choć kiedyś razem pracowali, to nigdy nie byli w przyjaźni. Znaczy, strony dokonywały, jak nazywam, „wrogich przejęć”. Jeśli przyjrzeć się historii Petycji, którą sporządziło i przedłożyło PIO, a która to Petycja została zignorowana przez Radę Miejską, zobaczymy istotę sprawy. PIO jak i Samorząd traktują sprawę Petycji i Referendum przedmiotowo. Istotą nie jest debata, a wrogie przejęcie z jednej strony i niepoddanie się z drugiej.

Rządząca ekipa z satysfakcją odnotowuje małe zainteresowanie mieszkańców ideą referendum. Konto PIO na FB jest faktycznie martwe. Opublikowana na koncie FB Petycja nie jest obiektem dyskusji nawet wśród zwolenników referendum, których (zarejestrowanych na FB) jest nieprawdopodobnie (jak na skalę kreowaną przez media) mało. Niestety, nie jest to powód do satysfakcji. Totalne, obywatelskie wyalienowanie się z życia społecznego czy politycznego jest wynikiem świadomej polityki tzw. „elit”. Wszelakie rocznice, pomimo apeli, protestów - to pole permanentnego wyścigu... Skutek tego jest taki, że rocznice nie są obiektem obywatelskiego zainteresowania. Wszelakie imprezy pływają we własnym sosie...

Ważny jest tu los Petycji. Pokazuje, jak w soczewce, koteryjne gierki. Jest źle skierowana - do Prezydenta zamiast do Rady Miejskiej. Medialny przekaz referendowców „Stop podwyżkom w naszym Mieście” jest manipulacją obrażającą ludzką inteligencję. To fakt. Faktem jest też coś, za co powinien odpowiadać przewodniczący Rady Miejskiej. Bez względu na złe zaadresowanie Petycja powinna być przekierowana i przewodniczący powinien ją przepuścić przez wszystkie Komisje RM. Powinna być obiektem szerokiej społecznej i politycznej debaty i powinien być oficjalny przekaz oficjeli: szefów Komisji jak i samego przewodniczącego. Byłaby to, przy okazji, dobra forma pokazania mieszkańcom – podatnikom (przy tym Polsce), swej pozycji czy postawy programowej.

Tak się nie stało dlatego, że strony (polskiego wewnętrznego konfliktu) społeczeństwo – podatników, traktują jako poddanych, „motłoch”;. To po polskich panach nam zostało...

W naszym mieście w spr. Petycji - dlaczego tak się nie stało? Bo „przemądrzali” są po obu stronach, potrafią pilnować zajętych pozycji. To, co możemy w tej sprawie zrobić, to zaapelować w naszym trybunalskich.pl referendum, do przewodniczącego RM, aby oddał mandat radnego. Honorowe załatwienie sprawy. Petycja (jej zignorowanie) to drobny przykład złej powszechności w stosunkach - administracja obywatel, administracja – społeczeństwo obywatelskie.

witold k

17 marca 2013

Powiązane:
Przeprowadźmy własne referendum – głosowanie ludowe
Zaproponuj pytanie referendalne

3.75
Ocena: 3.8 (4 głosów)
Twoja ocena: Brak

Rozmawiajmy nie piętnujmy

portret użytkownika Marcin Pampuch

Szanowny Panie

Nie wiem skąd w Panu tyle podejrzliwości i nieprzychylności do osób, które chcą prowadzić otwartą publiczną debatę. Przecież na tym polega idea demokracji i wolności słowa. Skoro tak intensywnie komentuje Pan miejskie wydarzenia, to czemu nie zabierze Pan głosu w otwartej dyskusji podczas organizowanych przez PIO spotkań !? Serdecznie Pana zapraszam. Chyba, że nie ma Pan nic do powiedzenia, bo z całym szacunkiem w Pana wypowiedziach internetowych ciągle wietrzy Pan tylko spisek, układ, wskazując na ludzi, którzy rzekomo sterują PIO. Zapewniam Pana, że tak nie jest. Decyzje w PIO podejmują sympatycy tego szyldu, zawsze po burzliwej dyskusji. Na tym polega obywatelskość, w myśl idei OBYWATELE DECYDUJĄ. Gdyby Pan odważył się zabrać udział w spotkaniu to by się Pan o tym przekonał.

I niech już Pan przestanie naznaczać i piętnować ludzi za to, że kiedyś pracowali z tym czy z innym człowiekiem. Jakie to ma znaczenie? Tak, byłem rzecznikiem prezydenta Matusewicza, człowieka z niezwykle dużą wiedzą nt. problematyki samorządowej i w czasie tej współpracy z należytą starannością wykonywałem swoje obowiązki zawodowe. Czy to jest według Pana naganne, że musi mnie Pan piętnować za wykonywaną pracę? Do dzisiaj uważam, że był to jeden z najlepszych prezydentów miasta po 89 roku.

Co do petycji PIO na temat obniżenia kosztów życia w naszym mieście i pomysłów w niej zawartych na rozwój Piotrkowa. Ten dokument złożony został do prezydenta miasta, bo to on jest organem wykonawczym. Czy naprawdę jest Pan tak naiwny wierząc, że złożenie petycji do Rady Miasta dałoby inny skutek? Petycja została wyrzucona.

Dziwie się Panu, osobie ze sporą wiedzą samorządową, że nie podejmuje Pan otwartej walki o dobro miasta. Wszak Ci ludzie we władzach zasiadających obecnie, to Pana koledzy wywodzący się z tego samego prawicowego ruchu. To Pan powinien być pierwszą osobą próbującą nawrócić tych ludzi na właściwą drogę dialogu i wsłuchiwania się w potrzeby mieszkańców. Tymczasem wylewa Pan tylko swoje żale i piętnuje kogo popadnie, a gdzie pomysły i podpowiedzi jak iść w kierunku dobrego życia w Piotrkowie ?!

Jeszcze raz zapraszam na spotkania PIO, budujmy świadomość obywatelską by nie dochodziło do, jak Pan napisał: „obywatelskiego wyalienowania się z życia społecznego„.

Mnie zależy na tym mieście, a Panu?

Pozdrawiam gorąco Marcin Pampuch

Pierwsze koty za płoty

portret użytkownika witold k
cytuję Marcin Pampuch

Szanowny Panie

Nie wiem skąd w Panu tyle podejrzliwości i nieprzychylności do osób, które chcą prowadzić otwartą publiczną debatę. Przecież na tym polega idea demokracji i wolności słowa. Skoro tak intensywnie komentuje Pan miejskie wydarzenia, to czemu nie zabierze Pan głosu w otwartej dyskusji podczas organizowanych przez PIO spotkań! ....

Mnie zależy na tym mieście, a Panu?

Pozdrawiam gorąco Marcin Pampuch

Marcin, pierwsze koty za płoty. Zaraz po Waszym (PIO) pierwszym występie założyłem katalog "II referendum" zaapelowałem do zabierania głosu w ważnym miejskim wydarzeniu. Jesteś po mnie i Piotrze Korzeniowskim kolejnym, który to zrobił. Jest nas trzech... sporo co? Nie mogąc doczekać się na Twoją obecność u nas, sam podjąłem temat Petycji. Petycja jest wydarzeniem na miarę IV RP. Poświęcę jej oddzielony wpis. Zresztą już dołożyłem do referendum. Debata, jeśli ma być, to publiczna co właśnie czynimy... Marcin, Twoje zarejestrowanie się na portalu społecznościowych jest wydarzeniem bezprecedensowym. To zupełnie nowe otwarcie. Jeśli Wasi (PIO) adwersarze nie postąpią podobnie oddają pole... cofają się. Tu poinformuję Cię, że około 2002 założyliśmy interaktywny portal: piotrkowianie.pl, który w zamyśle twórców miał skupić publiczną debatę o Mieście, Samorządzie malej Ojczyźnie. Nic. Następnie poprosiłem przewodniczącego RM Michała żeby przyjął w ramach stażu mojego Syna, to za pieniądze Państwa, napisze podobny portal dla RM. To co widzisz to niedokończona robota Andrzeja. Wreszcie, w 2006 ruszyłem z trybunalscy.pl Jest nas około 220 osób z tego kilkoro działa. Dobrze, że jesteś.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.