Skip to main content

Zdaniem posła - Czas podsumowań

portret użytkownika Robert Telus

Rok 2010 już za nami. Na myśl przychodzi mi kiedyś zasłyszane chińskie powiedzenie – przekleństwo: „Obyś żył w ciekawych czasach”. Jest w tym jakaś prawda, bo nie da się ukryć, że ubiegły rok nie był zbyt pomyślny dla naszej Ojczyzny, także tej małej, lokalnej.

Na zawsze w historii zapisze się data 10 kwietnia 2010, kiedy w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem życie straciło 96 przedstawicieli polskiej elity społecznej i politycznej na czele z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim. Katyńska ziemia po 70 latach po raz kolejny zabrała krwawe, polskie żniwo. Życie stracili ludzie bezgranicznie oddani sprawie Ojczyzny, walczący, nierzadko z bronią w ręku, o jej niepodległość i suwerenność. Prawdziwi patrioci. Smoleńska rana boli tym bardziej, że do tej pory nie udało się rzetelnie ustalić przyczyn katastrofy. Na dodatek wydaje się, że nieudolnie i opieszale prowadzone śledztwo uwzględnia w dalszym ciągu bardziej Rosyjską niż Polską rację stanu.

Lato 2010 roku stało z kolei pod znakiem powodzi, którą szczególnie dotknięta została południowa część kraju. Wielka woda pozbawiła domów setki, jeśli nie tysiące ludzi. Pod wodą znalazł się dorobek ich całego życia, pola, uprawy, inwentarz. Rząd obiecywał kompleksową pomoc dla powodzian i jak to zwykle bywa, na obietnicach się skończyło a wiele rodzin Wigilię Bożego Narodzenia musiało spędzić kątem u obcych.

Jesień przyniosła nam tragiczny wypadek pod Nowym Miastem. W dostawczym busie życie straciło 18 istnień ludzkich – mieszkańców powiatu opoczyńskiego. Wszyscy jechali za przysłowiowym „chlebem” do sezonowej pracy przy zbiorze jabłek. Media wywołały burzę, że samochód był nieprzystosowany do przewozu osób, że za dużo pasażerów, że szara strefa, itd. Nikt jednak nie zapytał dlaczego ci ludzie byli zmuszeni żyć i pracować w takich warunkach?

To tylko niektóre z tragicznych wydarzeń minionego roku. Przed nami nowy rok i zapewne nowe problemy dnia powszedniego. Życzę Państwu, aby było ich znacznie mniej, by o wiele więcej było powodów do dumy i radości. Niech na twarzach nas wszystkich nie zabraknie uśmiechu i zadowolenia z każdego mijającego dnia.

Robert Telus
Poseł na Sejm RP
www.telusrobert.pl

03.01.2011 r.

0
Nikt jeszcze nie ocenił tej publikacji. Bądź pierwszy
Twoja ocena: Brak