Skip to main content

„Gdybym o Tobie zapomniał…”

portret użytkownika Zdzisław Para
Ks. Jan Umiński

W 20 – tą rocznicę śmierci śp. Ks. JANA UMIŃSKIEGO z naszego archiwum

W dniu 20 czerwca 2010 r. minie 20 lat od śmierci śp. ks. JANA UMIŃSKIEGO – wielkiego Człowieka, Kapłana i Polaka. W niedzielę 7 czerwca cała Polska przeżyła podniosłą uroczystość. Oto na ołtarze, został wyniesiony ks. JERZY POPIEŁUSZKO – męczennik za Wiarę, Prawdę i Ojczyznę, bestialsko zamordowany przez służbę bezpieczeństwa reżimu komunistycznego. Warto w tym miejscu przypomnieć, że ks. Jerzy Popiełuszko i ks. Jan Umiński, byli przyjaciółmi.

To ks. Jan zebrał i wydał zbiór kazań ks. Jerzego pod tytułem: „Gdybym o Tobie zapomniał…” Mógł go spotkać podobny los jak księdza Jerzego, gdyż należał do tej grupy księży, których według ówczesnej władzy, koniecznym było „uciszyć na zawsze”.

Ks. Jan Umiński pochodził z patriotycznej rodziny Umińskich. Jego przodków odnajdziemy w powstaniu kościuszkowskim, w legionach H. Dąbrowskiego, w powstaniach listopadowym i styczniowym, a także w wojnie polsko – bolszewickiej 1920 r.. Wychowany w tradycji patriotycznej nie mógł pozostać obojętnym wobec wydarzeń jakie miały miejsce po 1976 roku. Bez namysłu włączył się w działalność opozycyjną, wspomagając duchowo i materialnie robotników Radomia i Ursusa. Podczas wydarzeń sierpniowych 1980 roku, stał się znanym w całej Polsce. Został jednym z kapelanów „Solidarności” i „Solidarności Rolniczej”. Jeździł po całym kraju, wygłaszając homilie i sprawował Mszę za Ojczyznę. Po ogłoszeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r.nadal prowadził działalność opozycyjną. Homiliami wygłaszanymi w różnych miejscach na terenie całej Polski, podtrzymywał nadzieję, że zło można dobrem zwyciężyć. Dla mnie szczególne znaczenie miały homilie podczas świąt Bożego Ciała i Wszystkich Świętych, wygłaszane w kościele św. Floriana w Sulejowie, gdzie ks. Jan był proboszczem. Po przejściu na emeryturę zamieszkał na Zaciszu, gdzie lokalna władza na skutek zaleceń „siły przewodniej narodu” aż do połowy maja 1990 r. odmawiała mu zameldowania. Przez kilka lat ks. Jan żył jako obywatel NIKT. Jeśli ktoś choć raz znalazł się na Zaciszu na Mszy za Ojczyznę może stwierdzić, że tam naprawdę poczuł się wolnym człowiekiem.

Wszyscy inni, którzy przejeżdżali drogą krajową z Piotrkowa Trybunalskiego do Sulejowa i dalej do Kielc, z pewnością zauważyli ogromny transparent z cytatem Pisma św.: „Nie jesteś już niewolnikiem lecz synem...". Zważywszy, że ks. Jan cierpiał na ciężką niewydolność serca, to nie trudno zauważyć, jaki wpływ na jego zdrowie i o ile skróciły mu życie ciągłe przesłuchania przez sb-ków. Ksiądz Jan wyróżniał się niezwykłym poczuciem humoru. Kiedyś opowiadał mi następującą przygodę. Wracając w nocy z Piotrkowa Trybunalskiego do Sulejowa, został zatrzymany na Starostwie przez SB, którzy skrupulatnie przeszukali jego samochód. Ponieważ zauważył, że podrzucili mu „trefny” pakunek, zatrzymał się kilkaset metrów dalej i wyrzucił paczkę na tory kolejki wąskotorowej. Na Bugaju przy wyjeździe z Piotrkowa, został powtórnie zatrzymany przez „drogówkę”. Uprzedził ich wówczas, że to czego szukają znajdą na torach kolejki. Innym razem żartował, że jedynie z zakupem butów nie miał żadnych kłopotów, ponieważ ze względu na wzrost i posturę nosił największy rozmiar, a tych nigdy nie brakowało. Przesłuchiwany w komendzie wojewódzkiej milicji, w czasie gdy USA ogłosiły zamiar rozmieszczenia w Europie rakiet pershing i cruz zażartował, że zamierza poprosić prezydenta Regana, aby podarował mu jedną z tych rakiet. Zapytany co by z nią uczynił odpowiedział, że wystrzeliłby ją na Szkolną (siedziba komendy wojewódzkiej milicji w Piotrkowie).

Nie sposób nie wspomnieć o niezwykłej gościnności ks. Jana Umińskiego. Każdy kto odwiedził progi jego mieszkania nie odszedł bez poczęstunku ciastem, kawą czy herbatą.

Ksiądz Jan Umiński, podobnie jak Mojżesz zobaczył ziemię Kanaan, lecz nie dane mu było do niej wstąpić. Przeżył tryumf 4 czerwca 1989 r.i wybory samorządowe 1990 r. Nie doczekał jednak pierwszych w pełni wolnych wyborów parlamentarnych. Jakże mi dziś, w obliczu tragedii smoleńskiej i klęski powodzi, brakuje jego ciepłych i mądrych słów.

PS. W dniu 27 czerwca br o godz. 12:00 w kościele pod wezwaniem św. Floriana w Sulejowie, odbyła się się uroczysta Msza Św. za spokój duszy śp.ks.Jana Umińskiego połączona ze zmianą nazwy ulicy Parafialnej na ul. ks. Jana Umińskiego. Wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania i wzięli udział w tej uroczystości składam serdeczne " Bóg zapłać".

Zdzisław Para

29 czerwca 2010

Powiązane:
Ks. Jan Umiński - niezłomny duchowny
Ksiądz Jan Umiński
2010 Rokiem księdza Jana Umińskiego
Film o "Mszach Świętych za Ojczyznę"

5
Ocena: 5 (3 głosów)
Twoja ocena: Brak

przyrodzona skromność

portret użytkownika witold k

przyrodzona skromność Autora tego tekstu - Zdzisława Pary nakazuje mi poinformować, że to Zdzisław przez ostanie 20 lat pamiętał i chodził za tym aby Sulejowianie uhonorowali Ks. Jana. Dyżurni przychodzą i odchodzą zwłaszcza na czas kampanii - przychodzą. Zapisują występy w biografiach i... troszczą się aby nikt nie umniejszył ich rzekomych osiągnięć. Niechta. Chodzi oto aby "cichociemnych" nie zabrakło... bo kamień na kamieniu po nas nie zostanie.

witold k

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.