Skip to main content

Zdaniem posła - U siebie, ale nie na swoim

portret użytkownika Robert Telus

W tym roku mija 65 rocznica zakończenia II wojny światowej. Wojny, która pochłonęła miliony istnień ludzkich i spowodowała poważne zmiany społeczno-polityczne nie tylko w Europie, ale i w świecie. Niestety echa tego krwawego konfliktu mocno dają się nam we znaki również współcześnie i to pod wieloma względami.

Niewątpliwie jedną z najbardziej bulwersujących jest sprawa tzw. Ziem Odzyskanych, które po wojnie znalazły się w granicach nowej, Ludowej Polski. Opuszczone przez Niemców tereny zamieszkali w głównej mierze przesiedleńcy ze Wschodu. Od tej chwili to miał być ich nowy dom, nowa mała ojczyzna. I pewnie tak by się stało, gdyby nie opieszałość i rażące zaniedbania ówczesnej władzy, która w oficjalnej propagandzie wszem i wobec głosiła powrót tych ziem do macierzy. Formalnie jednak stan prawny tych terenów przez wiele kolejnych lat nie został unormowany.

Niestety w wielu przypadkach taka sytuacja trwa po dziś dzień. Pomimo ostatecznego zatwierdzenia polskiej granicy zachodniej, pomimo członkostwa w UE, w wielu miejscowościach zachodniej i północnej Polski księgi wieczyste pokazują jeszcze niemieckich właścicieli! A jak wiadomo nasi skrupulatni sąsiedzi zza Odry nie omieszkują przechodzić obojętnie obok takiego faktu i coraz liczniej występują do polskich sądów o zwrot pozostawionego w naszym kraju mienia. Mienia, które od kilkudziesięciu lat jest już domem dla tysięcy Polaków. Niemcy korzystają tylko z ewidentnego polskiego zaniedbania, ale najbardziej boli fakt, że to właśnie polskie sądy wydają postanowienia o eksmisjach, przekazując majątki w ręce Niemców.

Nie do pozazdroszczenia jest sytuacja mieszkańców tych terenów, którzy żyją jakby w zawieszeniu – u siebie, ale nie na swoim. Nie sposób tu nie odnieść wrażenia, że coś tu jest nie tak, że tak dziać się nie powinno. Nie sposób wreszcie nie odnieść wrażenia, że nikt w naszym kraju nawet nie próbuje naprawiać tych starych błędów. Zastanawiający jest powód takiego postępowania, czyżby źle pojęta troska o „prawidłowe” stosunki z zachodnim sąsiadem?

Idąc niemieckim tokiem rozumowania nasuwa się myśl, że Polacy powinni upomnieć się o nasze Kresy Wschodnie. Tylko czy naprawdę o to chodzi?

Robert Telus
Poseł na Sejm RP
www.telusrobert.pl

03.03.2010 r.

0
Nikt jeszcze nie ocenił tej publikacji. Bądź pierwszy
Twoja ocena: Brak

Bardzo

portret użytkownika witold k

Trudny temat. Od politycznego zaniechania przez PRL - o tym mówi poseł. Przez brak troski o rodaków, tak ze wschodu jak i zachodu, zwłaszcza Niemiec. Po niedźwiedzią przysługę... patrz Kirgizja. UE, akurat w tej sprawie, to doba pora dla rozwoju naszych narodowych wspólnot na obczyźnie. W tej sprawie - sytuacji i kondycji rodaków na obczyźnie, jak w kraju, głównym problemem jest... pozycja byłej bezpieki w lokalnych sytuacjach...

witold k

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.