Skip to main content

Jerzy Kropiwnicki

Nie do zaakceptowania przy "Okrągłym Stole"

portret użytkownika Z sieci

Przy ustalaniu składu tzw. „strony społecznej” Okrągłego Stołu opinia publiczna informowana była o tym, że dla ówczesnych władz PRL nie do zaakceptowania były dwie osoby: Jacek Kuroń i Adam Michnik. Po kilku dniach „naród odetchnął z ulgą”. Oto „wskutek stanowczej postawy Lecha Wałęsy” osoby te zostały włączone w skład delegacji Solidarności. Niedawno otrzymałem od znajomego pracownika IPN kopię listy sporządzonej przez „organizatorów Okrągłego Stołu” (czyli SB), zatytułowaną OSOBY, KTÓRE NIE POWINNY UCZESTNICZYĆ W OBRADACH „OKRĄGŁEGO STOŁU”.

Pani Premier ma charakter!

portret użytkownika Z sieci

Nareszcie. Myślałem, że ten upokarzający dla rządu spektakl nigdy się nie skończy. Pan Premier – bardzo dobry ekonomista-praktyk i wizjoner naszej gospodarki, człowiek grzeczny i taktowny oraz wysoce wykształcony niema, niestety, doświadczenia politycznego. Skręcało mnie ze złości, gdy słuchałem jego żałosnych tłumaczeń dotyczących wynagrodzeń ministrów i jeszcze bardziej żałosnych pomysłów na rozwiązanie problemu. Problemu, który wedle mego przekonania sam stworzył swym brakiem zdecydowania.

Wspólnota profesora Jana Grabowskiego?

portret użytkownika Z sieci

Pan Jan Grabowski, profesor na Uniwersytecie w Ottawie oraz w Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN w Warszawie udzielił wywiadu, który w dodatku historycznym Gazety Wyborczej został zatytułowany „Pomagaliśmy Niemcom zabijać Żydów”. W przeciwieństwie do pana Profesora ja nie czuję żadnej wspólnoty mordercami i szmalcownikami tamtych czasów, tak, jak nie czuję żadnej wspólnoty z mordercami tu w Polsce czy tam, w Ameryce Północnej.

PRZYPOMNIANE SŁOWA Prymasa Polski

portret użytkownika Z sieci

Żydzi, którzy doświadczyli antysemickiej nagonki władz komunistycznych PRL w r.1968, wielokrotnie wyrażali swoje pretensje do Prymasa Polski ks.kard. Stefana Wyszyńskiego, iż potępił represje władz wobec ludzi kultury i studentów, a nie odniósł się do prześladowań ze względu na rasę. Ostatnio p. red. Ewa K. Czaczkowska, powołując się na autoryzowany tekst kazania wygłoszonego przez Prymasa Tysiąclecia 11.kwietnia 1968 r. w wielki Czwartek w Katedrze św.

Polska przyjęła setki tysięcy uchodźców

portret użytkownika Z sieci

Z raportu Urzędu do Spraw Cudzoziemców wynika, iż w roku 2017 o ochronę międzynarodową w Polsce ubiegało się 2 553 osób, głównie z państw byłego Związku Radzieckiego. 84% wszystkich wniosków zostało złożonych przez obywateli trzech państw sąsiadujących z Polską: Rosji (1 769 osób, 69% ogółu), Ukrainy (378 osób, 15% ogółu) i Białorusi (24 osoby, 1%).

Zbrodnia sądowa?

portret użytkownika Z sieci
temida.png

Zbrodnie sądowe zdarzały się wówczas, gdy sąd skazywał niewinną osobę na tzw. „zamówienie społeczne”. Mróz poczułem na karku, gdy na ekranie TV zobaczyłem sędziego, który tłumaczył, że wyrok na rzekomego gwałciciela i mordercy nieletniej dziewczyny zapadł, „bo była taka presja społeczna”.

Pomysły Pana Premiera na reformę administracji są złe

portret użytkownika Z sieci
godlo_text.png

Pisałem już o tym, że p. Premier nie powinien przekształcać wiceministrów w zawodowych urzędników. Czyżby nie odnotował tego, że to dzięki temu, że poprzedni wiceministrami byli w strukturze politycznej i jako tacy, byli zobowiązani podać się do dymisji wraz Premierem poprzedniego rządu? I tego jeszcze wcześniejszego? Że dzięki temu mógł „umeblować” swój gabinet ludźmi, do których miał zaufanie? Gdyby nie to, musiałby on (i jego poprzedniczka) po dzień dzisiejszy być w sporach w Sądzie Pracy chroniącym pracowników przed „nieuzasadnionym zwolnieniem”.

Panie Premierze – to już było i był to fatalny pomysł

portret użytkownika Z sieci
polska_flaga01.jpg

Pan Premier ma rację, że to jest bardzo niezdrowa sytuacja, gdy ministrowie i wiceministrowie zarabiają mniej niż ich podwładni.

Pan Premier chyba przesadza

portret użytkownika Z sieci
polska_flaga01.jpg

Pan Premier Mateusz Morawiecki ogłosił usunięcie premii i nagród dla ministrów oraz zmniejszenie listy wiceministrów. Ugiął się pod ciężarem krytyki medialnej oraz gromkich zarzutów ze strony „totalnej opozycji” i hejtów części internautów. Ja oklasków bić nie zamierzam. Po pierwsze – po ludzku żal mi zwolnionych „wicków”. Gdyby stracili stanowiska przy łączeniu ministerstw – byłoby to w miarę „normalne”. W obecnej sytuacji zwalniani siłą rzeczy będą uważani za „tych gorszych”. Bez własnej winy.

W Marcu68 byłem studentem i pamiętam to nieco inaczej

portret użytkownika Z sieci
wydarzenia-68.jpg

Dla mnie wszystko zaczęło się od protestu studentów Uniwersytetu Warszawskiego 30.stycznia 1968 przeciw zdjęciu przez komunistyczne władze PRL spektaklu pt. „Dziady” Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka ze sceny Teatru Narodowego w Warszawie.

Subskrybuj zawartość