Melchior Wańkowicz, znakomity polski pisarz, autor wielu reportaży, żołnierz Armii Andersa a poza tym człowiek, który bywał we Włoszech, w Anglii, USA i w paru innych krajach, uznał właśnie Wszystkich Świętych za najbardziej polskie święto, najbardziej wyróżniające się wśród znanych mu świąt. Miał niewątpliwą rację. W USA to święto jest przykryte kretyńskim „Halloweenem” i wymuszaniem cukierków pod szantażem „psikusa”. Kiedyś był u mnie Chris, dorosły student, syn mojego francuskiego przyjaciela. Akurat we Wszystkich Świętych trafił do mego mieszkania na Julianowie w Łodzi. Późnym wieczorem postanowiłem wziąć go na pobliski cmentarz. Tego dnia spadł pierwszy śnieg. Światełka zniczów i lampionów, odbijających się w bieli śniegu rozświetlających cmentarz, ludzie poruszający się powoli, porozumiewający się przyciszonymi głosami – to zrobiło na nim wielkie wrażenie – największe, jak mi napisał po powrocie do Francji. Nie dajmy tego zagubić – nawet Ci z nas, których relacje z Panem Bogiem są odległe…
Jerzy: https://jerzykropiwnicki.wordpress.com/
3 listopada 2025
- Blog
- Zaloguj się lub Zarejestruj by móc dodać komentarz
