Skip to main content

Paweł Sztąberek

Dwanaście gwiazdek

portret użytkownika paweł

Nie ma co, idziemy z postępem... Kiedyś na budynkach pewnych przybytków w PRL-u powiewały flagi z jedną gwiazdą, no i jeszcze z sierpem i młotem. Gdzie niegdzie stały pomniki z ową gwiazdą, a w takiej np. Czechosłowacji czy NRD to gwiazdy z sierpem i młotem były niemalże na każdym kroku. Ale zawsze była to tylko jedna gwiazda. Dziś, w ramach marszu z postępem, gwiazd jest już dwanaście... Flagi z dwunastoma gwiazdami powiewają niemalże wszędzie, na budynkach siedzib władz, na siedzibach różnych instytucji, na autobusach.

Polska bieda...

portret użytkownika paweł

Od jakiegoś czasu mało kto zajmuje sie tzw. problemem bezrobocia w Polsce. Temat, który jeszcze niedawno był numerem jeden wszystkich gazet, serwisów, oraz pełnych lamentów reportaży, zniknął nagle jak kamfora. Nie oznacza to oczywiście, że tu czy ówdzie jakiś dziennikarz, szczególnie z prasy brukowej, która z natury rzeczy odwołuje się do najniższych instynktów swoich czytelników, nie zapłacze nad losem jakiejś rodziny, która "nie ma co do garnka włożyć".

Nasi południowi sąsiedzi

portret użytkownika paweł

Kto by się spodziewał, że będziemy mieli czego zazdrościć naszym południowym sąsiadom - Czechom...

Skąd się bierze znieczulica?

portret użytkownika paweł

W związku z przypadkiem zwyrodnialca z Austrii, który przez wiele lat przetrzymywał w piwnicy własną córkę, którą gwałcił i z którą miał kilkoro dzieci, media podniosły straszliwy rejwach. Zresztą, czy dla współczesnej prasy i telewizji może być wdzięczniejszy temat od sprawy, w której mieszają się: dewiacyjny seks i zbrodnia?

Premier obieca...

portret użytkownika paweł

Premier Donald Tusk nawoływał w kampanii wyborczej rodaków, którzy wyjechali do pracy na obczyźnie, by wracali do kraju. Nie byłby to wcale taki głupi pomysł, pod warunkiem, że wróciliby ci, którzy wyjechali za granicę pracować, a nie żebrać o zasiłki.

Ostatnia szansa?

portret użytkownika paweł

"(...) Są w historii takie momenty, w których przyszłość całych kontynentów zostaje przesądzona na wiele dziesięcioleci. Dat, które by się do nich odwoływały nie znajdzie się w encyklopedii, nie są one również powodem bezsennych nocy, starających się je zapamiętać, studentów. Zna je zaledwie kilku wybrańców. Natomiast my, którzy stanowimy niewtajemniczoną masę, kładziemy się pewnej nocy spać w znanym nam środowisku ojczystego kraju, a następnego ranka budzimy się w warunkach jakiegoś związku socjalistycznych republik.

Subskrybuj zawartość