Media doniosły, iż pani Prezydent postanowiła zwolnić p. Annę Miderę ze stanowiska Prezesa łódzkiego lotniska. Powodem miały być słabe wyniki finansowe lotniska. Trudno w to uwierzyć. Pani Prezydent powołała panią Miderę na to stanowisko w kwietniu 2017 r. Był wówczas oczywiste, iż powodem tego powołanie nie były kwalifikacje zawodowe i doświadczenie w tej dziedzinie (bo p. Midera ich nie miała), lecz zobowiązania z okresu wyborczego. Krytykowałem wówczas tę decyzję z troski o funkcjonowanie naszego lotniska – nie tyle o jego bilans finansowy, ile o liczbę i kierunki połączeń. Uważałem i uważam, iż lotnisko w prowincjonalnej metropolii nie jest po to, by zarabiało, lecz by miasto istniało na mapie lotniczej studiowanej przez potencjalnych inwestorów i przez wielkie biura turystyczne. Długo trwało, zanim pani Anna to zrozumiała, ale (jak wyraźnie widać w ostatnich latach) w końcu zrozumiała. I nabrała koniecznego doświadczenia, nawiązała niezbędne kontakty i lotnisko zaczęło wreszcie spełniać swą rolę. Więc przestałem ją krytykować. Bardzo się boję, że jej pozytywny dorobek zostanie zmarnowany. Boję się, że zostanie na to stanowisko powołana kolejna osoba, w stosunku do której władze naszego miasta mają dług polityczny…
Jerzy: https://jerzykropiwnicki.wordpress.com/
24 sierpnia 2026
- Blog
- Zaloguj się lub Zarejestruj by móc dodać komentarz
