Zawodowi komentatorzy głośno rozpaczają nad podziałem PiSu i rozstaniem się jego głównych frakcji. Tymczasem to może być korzystne. Dla obu stron. PiS będzie mógł uwolnić się od odpowiedzialności za rząd Morawieckiego. A Morawiecki i jego zwolennicy będą mogli przekonująco, a nie półgębkiem, odeprzeć wszystkie zarzuty dotyczące głównych decyzji – tych wymuszonych atakiem pandemii. Wszak wtedy, w tamtym czasie narastania paniki społecznej (obrazowanym wciskaniem się elit po maski szczepionki poza wszelką kolejnością – jak np. p. Janda ze swymi przyjaciółmi) decyzje natychmiastowe, z odrzuceniem wszelkich długotrwałych procedur, zasługuje raczej na uznanie niż na zarzuty. Tymczasem Pisowcy bronili tych decyzji bez przekonania, „półgębkiem”, Każda strona zająć się może swymi sprawami. Byle tylko pohamować takim harcowników jak p. Kurski. Bo trzeba brać pod uwagę, że po wyborach trzeba będzie budować szeroką koalicję – i przeciwnik nie jest wśród zwolenników Morawieckiego.
Jerzy: https://jerzykropiwnicki.wordpress.com/
27 lipca 2026
- Blog
- Zaloguj się lub Zarejestruj by móc dodać komentarz
