Skip to main content

Dachówka u fary wozy techniczne u energetyków

portret użytkownika witold k

Pierwszy temat pokazany medialnie, to jeszcze nie ręczna, wymiana ciosów pomiędzy posłami. Typowe golone strzyżone. Rzecz dotyczy dachówki i jej podrożenie decyzją konserwatora zabytków. Paraliż trwający latami skutkujący degradacją obiektu. Bezczynność.

Wozy techniczne u energetyków. Dwa potrzebne wozy, które uległy drogim uszkodzeniom nie podlegającym pod obowiązki ubezpieczyciela stoją od miesięcy. Bezczynność.

Pierwszy jak i drugi przypadek to konsekwencja politycznej walki z poprzednikami w administracji bękarta z Magdalenki - III RP. Mowa o nagonce na PiS za to, że podejmowano decyzje w stanie wyższej konieczności a w formie ominięcia bieżącej procedury. Walka z tym dała dziadostwu władzę - usunięto PIS. Obecnie stan w rozkroku.

W konsekwencjach, co raz widzimy, ostentacyjne omijanie koniecznych decyzji (a właśnie po to jest państwo - władza) patrz powódź na południu. Brak natychmiastowych decyzji także ciągu owych przez lata. Wskazane tutaj przypadki, degradują. Degradują nie tylko nieremontowane siedliska, obiekty czy sprzęty - degradują władze. Jak to powiedział wnuczek “papierowe państwo” “państwo z dykty”.

Sytuacja ta ma jeszcze inne ważne oblicze, konsekwencje. Rzeczy (zaniechania) dzieją się ze względu na jak nazwę dupochrony; obawy na konsekwencje wyjścia przed szereg. Jeśli w tej pionowej aberracji - bezczynności, pojawi się satrapa (upierdliwy ptaszek) a o tym na przykładzie energetyki kilka razy pisałem mamy paraliż, także środowiskowy.

witold k

22 kwietnia 2026

5
Ocena: 5 (3 głosów)
Twoja ocena: Brak