Zmierzch III RP w niczym nie wyciąga wniosków z II RP i jej totalnego upadku. Wszyscy sąsiedzi nas zaatakowali. Zapędzili się do narożnika; pisłudczyki z endekami. Siebie zaliczam do endeków wtedy i teraz. Była to walka obcych interesów i jak dziś tak wtedy polityczne strony w Polsce układały się pod te interesy. Tu uwaga przesunięcie Polski na zachód po II WŚ nie zmieniło głównego interesu owych Niemiec jak idzie o Prusy Południowe - zniemczenie Ukrainy. Kolejna w historii obietnica Judeopolonii (obecnie Polin) tym razem przez Hitlera nic tu w długiej perspektywie nie zmieniała. Wskazanie Żydom Palestyny też nic nie zmienia. Tak więc Polacy podobnie do Ukraińców najmniej mają do powiedzenia w tych głównych sprawach. To obecnie Eurokołchoz układa się z interesami Izraela i Rosji. Tu uwaga pod interesy IV Rzeczy, w których Polska to land niemiecki na pewno do Wisły. Czy dalej do Lwowa? To zależy od Izraela..
My tak II RP jak i III RP nie jesteśmy wstanie stanąć na wysokości narodowej mentalności, która nakazuje uszanować polskie sobiepaństwo. Inaczej; przyrodzoną pozycję antypartyjną. Ratunkiem dla tego - totalnego wyalienowania się rodaków z polityki, którą zdominowały partie polityczne jest kadencyjna wymiana wszelkich mandatów przy zachowaniu celów głównych jasno nazwanych. Endecja dobrze to robiła podpisując sią narodowością na dokumentach politycznych. To była dobra droga do jawności wśród naszych ziomków pochodzenia niepolskiego a chętnych tutaj być i służyć, budować wspólnotę o katolickiej proweniencji. Czyli? demokratyczną wielonarodową opartą o dekalog. Wyrzucili to w “Magdalence” i trwają, powołując się na oszustwo, które nazywają konstytucją. Mowa o szwindlu z 2 kwietnia 1997 r. Materiale tak dla IV Rzeszy jak i Izraela.
Zamiast samorozwiązania się Kelnerów z “Magdalenki” występujących pod nickiem PIS mamy kolejną próbę odzyskania sponiewieranych, zostawianych, zaszfladkowanych. Rozumiem to zwłaszcza jak podejmowana jest próba wyciągnięcia ręki do pierwotnej intencji wciągnięcia PRL w świat Zachodni, jak go wtedy czytaliśmy, tu w PRL, a co ja (na swoim podwórku) realizuje w idei Europy Roberta Schumana.
Najnowszy pisowiec, jak to wtedy po naiwnym rozwaleniu ZChN rozumieliśmy - Grzegorz Braun nie wydaje się chętnym do wstąpienia do inicjatywy młodego Morawieckiego. To ze względu na starego, także na własną pozycję, zdrowego antyżydostwa tak bardzo u nas potrzebnego.
Za późno na zasadniczą zmianę, na narodowy komitet wyborczy swoisty antypartyjnizm, który byłby w stanie ogarnąć polskiego ducha i dać większość. To stracone lata po “Magdalence”, wyścigu szczurów, dla których polski interes był obcy, albo był, jest - polem ślepej rywalizacji wewnątrz.
Budujemy próbę (jak wyżej) odzyskania nie umniejszając młodych wilczków. Nasza pozycja to pozycja starszyzny.
Rozumisz, jeden z drugim…
witold k
20 kwietnia 2026
- Blog
- Zaloguj się lub Zarejestruj by móc dodać komentarz
