Choć tytuł wskazuje na najnowszą stronę nieformalnej przepychanki pomiędzy kapitałem zagranicznym i jego lokalnych parobków w tym państwowych - np. PGE też buduje farmy np. na morzu to… rzecz o konflikcie między państwem „koalicji 13 grudnia” – ofiary układu Zachodu z PRL pod nickiem III RP - a niemogącym się pozbierać tutaj nazwę kolacji „polskiego Sierpnia 80”.
Problem z tym, że nasze strony najszerzej rozumianego PRL to jest dwie Solidarności (ekstrema) i PZPR to ekonomiczni analfabeci z Jaruzelskim włącznie. Temu do szczęścia i to uzyskał wystarczyły gwarancje dla bezpieki.
Potem jak to w Polsce „golone – strzyżone” idealna sytuacja dla ukształtowania dominacji zewnętrznej na sprawy wewnętrzne – przypominam sito Geremek & Kiszczak. Tak oto mamy wskazane wiatraki z technologii już niespłacalnej zresztą nigdy nie były opłacalne stąd dofinansowanie - czytaj pole dla hochsztaplerstw – zbieraczy publicznych pieniędzy do prywatnego biznesu. Brak tejże ekonomicznej narodowej postrzegalności doprowadził do takiego formalnego, prawnego uwikłania się III RP w układy formalne i nieformalne z których nie ma wyjścia.
Jest gorzej; żadna z dwóch głównych stron polskiej polityki nie powiedziała wprost o naszej pozycji jej uwikłania. To co robią to podpuszczają swoje motłochy na konkurenta do polskiego tortu. To też bardzo wygodna pozycja dla zewnętrznego dominanta.
Pozostały nam wiatraki jako rodzaj naiwnego oczekiwania na dobre wiatry: - jedni, na pokrycie kosztów manipulacji, zobowiązań, w drodze do wyrwania się z matni - drudzy.
witold k
28 sierpnia 2025
- Blog
- Zaloguj się lub Zarejestruj by móc dodać komentarz
