Donald Tusk nie został dopuszczony do udziału w telekonferencji przywódców Europy z Prezydentem USA przed jego spotkaniem z Władimirem Putinem. Podobno wykluczono go na żądanie Amerykanów. Kanclerz Niemiec, współorganizator tej telekonferencji nie uprzedził Tuska o tym fakcie i wierzył on do ostatniej chwili, że jednak tam będzie. Tusk i jego podwładni próbują „zamydlić”, iż „Amerykanie widzą świat wg swego wzorca i żądają tzw. formatu prezydenckiego”. To kłamstwo powtarzają także liczni publicyści prasy pro-reżimowej. Nie wyjaśniają, dlaczego wobec tego współorganizatorem i gospodarzem europejskiej części telekonferencji jest KANCLERZ (czyli premier) Niemiec, a nie Prezydent. Tusk po raz drugi wylądował „w innym wagonie” – jak w podróży do Kijowa. Miejsce wskazał kanclerz i Tuska o tym nie uprzedził. Mamy „świetnego” premiera. Nie szanują go ani w USA ani w Niemczech…
Jerzy: https://jerzykropiwnicki.wordpress.com/
18 sierpnia 2025
- Blog
- Zaloguj się lub Zarejestruj by móc dodać komentarz
