Skip to main content

Wybielając Ukraińców Jarosław Kaczyński mija się z prawdą historyczną

portret użytkownika Jacek Łukasik

Prezes Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosław Kaczyński zaprzecza udziałowi Ukraińców w tłumieniu Powstania Warszawskiego.
Stwierdził: „Kto tej zbrodni dokonał, wszyscy wiemy, że Niemcy. Był udział także innych nacji, ale on był tu marginalny. I nie byli to Ukraińcy tylko Rosjanie. Chociaż powszechnie uważano ich za Ukraińców”. [Daruję sobie niewybredne epitety cisnące się mi na usta. Ograniczę się tylko do sarkastycznej uwagi, że niedługo zapewne oznajmi, że bandyci z UPA, grasujący we wschodniej Polsce w latach 1944-1947, to też byli przebrani Rosjanie.]
To stara śpiewka KOR-owców. Jan Witkowski (rocznik 1911, przedwojenny oficer, żołnierz Kampanii Wrześniowej i Armii Krajowej) opowiadał kiedyś, że został zaproszony przez jakiegoś księdza na spotkanie niepodległościowców w latach 80-tych. Był tam również mentor Kaczyńskich Jan Józef Lipski (antykomunistyczny, ale może bardziej antypolski i antykatolicki). I to on właśnie opowiadał takie dyrdymały. Powtarzał je zresztą potem Jacek Kuroń. Dla mnie osobiście lewica laicka (KOR) to coś najbardziej plugawego w dziejach Polski (w nieporównywalnie większym stopniu niż PZPR).
Nie ma wątpliwości, że Niemcy wykorzystali liczne jednostki kolaboranckie, złożone z byłych obywateli ZSRR oraz naszych Kresów. W skład tych jednostek wchodzili ludzie różnych narodowości, w tym liczni Ukraińcy. Ludzie żyjący w II RP znakomicie potrafili rozróżnić Ukraińców od Rosjan. Ci na Kresach Wschodnich rozróżniali ich wręcz doskonale. Co więcej późniejsza ofiara bermanowszczyzny, Generał Stanisław Skalski urodzony w Kodymie potrafił wskazać, skąd pochodzi dany Ukrainiec. W centralnej Polsce Ukraińców znano choćby z terrorystycznej działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Po zamordowaniu szefa MSW Bronisława Pierackiego ludzie zwracali szczególną uwagę na nich.
Jarosław Kaczyński swoim oświadczeniem negujenawet słowa Wandy Lurie (1911-1989) zwanej „polską Niobe”. To ją 5 sierpnia 1944, będącą w ósmym miesiącu ciąży, wraz z trójką dzieci i setkami mieszkańców okolicznych domów zapędzono na teren fabryki „Ursus”, gdzie Niemcy i Ukraińcy dokonali masowej zbrodni ludobójstwa. Wśród zabitych była również trójka małych dzieci Wandy Lurie i jej brat.
Samą Wandę kula trafiła w kark, przeszła przez dolną część czaszki i wyszła przez prawy policzek, wybijając kilka zębów. Podczas dobijania otrzymała trzy postrzały – w obie nogi. Ciężarną Wandę przywaliła sterta trupów. Pod wieczór, żołnierz niemiecki szukając kosztowności, stanął na ciele Wandy, uszkadzając lewą kostkę i krusząc obojczyk. Zdjęto jej z ręki zegarek. Wanda Lurie leżała pośród polskich trupów przez trzy dni. Gdy zorientowała się, że dziecko, które nosi żyje, postanowiła się ratować. Po wydostaniu się na ulicę ponownie ją pojmano i zapędzono do kościoła św. Stanisława Biskupa, gdzie znajdował się obóz przejściowy. Stamtąd przewieziono ją do obozu w Pruszkowie. Kilka dni później urodziła syna Mścisława.
Jej zeznania można znaleźć w aktach Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich (OKZBN) w Warszawie (obecnie zasoby IPN), aktach procesu norymberskiego oraz w aktach niemieckich procesów Heinza Reinefartha. Zeznania te są powszechnie znane i zamieszczone w różnych publikacjach. Pada w nich stwierdzenie: „Błagałam otaczających nas Ukraińców, by ratowali dzieci i mnie, któryś z nich zapytał, czy mogę się wykupić” oraz „w pewnym momencie Ukrainiec stojący za nami strzelił najstarszemu synkowi w tył głowy, następne strzały ugodziły młodsze dzieci i mnie”.
De facto brat zmarłego w wyniku wypadku lotniczego prezydenta, zarzuca kłamstwa żołnierzom AK, którzy w swoich relacjach z okresu powstania mówią o ukraińskich zbrodniach w czasie powstania w Warszawie. Czy to więc oznacza według prezesa PiS-u, że Ukraiński Legion Samoobrony (Legion Wołyński) składał się z etnicznych Rosjan? Czy według Kaczyńskiego z Ukraińcami nie walczyli żołnierze zgrupowań Armii Krajowej „Radosława” i „Kryska”, a także pododdziały 1 Armii Wojska Polskiego?
A jak wyglądały fakty? Ogółem liczba Ukraińców w sierpniu 1944 roku w Warszawie wynosiła kilka tysięcy. Przecież nawet najbardziej proukraińscy historycy potwierdzają, że w Warszawie stacjonowały dwa oddziały złożone z Ukraińców (na Szucha i na Wawelskiej) Wiemy o służbie Ukraińców w Korpsgruppe von dem Bach i SS-Sonderregiment Dirlewanger. Ukraińcy znajdowali się również w rosyjskiej Brygadzie Szturmowej SS RONA (własowcy).
Była w Warszawie również 14. Galicyjska Ochotnicza Dywizja SS, której udział w tłumieniu powstania kwestionują współcześni ukraińscy historycy. W ostatnich latach niestety również część „polskich”. Jednak zastępca dowódcy II Zgrupowania IV Obwodu Armii Krajowej por. Jerzego Gołębiewskiego ps. „Stach” ppor. Jerzy Modro, ps. „Rarańcza” relacjonował, że przy zwłokach zabitego podoficera znalazł dokumenty potwierdzające jego służbę w Dywizji SS „Galizien”. Opisuje to zdarzenie między innymi płk Adam Borkiewicz w swojej monografii „Powstanie warszawskie. Zarys działań natury wojskowej”.
Chyba zdecydowanie bardziej możemy wierzyć żołnierzom Armii Krajowej walczącym w 1944 roku w Warszawie, niż historykom urodzonym wiele dziesiątek lat po wojnie, a zwłaszcza politykom?
Jacek Łukasik
13 sierpnia 2025

2.333335
Ocena: 2.3 (9 głosów)
Twoja ocena: Brak

Anty polska fobia?

portret użytkownika witold k
5

Nazbierało się...

W istocie antypolska fobia Jacka niebawem zmusi mnie do zbanowania na ca pół roku. Mamy tutaj (tych przykładów jest dużo) kolejną jak nazywam fobię. Kaczyński jest tutaj politykiem. Taki ma prawo i obowiązek przerzucać przęsła. Historyk tak nie może. Po to mamy polityków. Czy to jest kolejna nasza naiwność. Tak. Tyle możemy. To jest kolejna forma podjęcia dialogu. Można to podać pod wątpliwość ale nie tym językiem. To jest polityczne oszołomstwo. Najważniejsze kupy się nie trzyma. Przed chwilą autor pisał że 24% naszych ziomków uciekła z niemieckiego wojska. To jak; reszta jedynie kartofle obierała. Sprawy tak bolące nie mogą być jątrzone. To jest fobia.

Fakty historyczne

portret użytkownika Jacek Łukasik

Fakty historyczne są jednoznaczne. Niemcy mogli liczyć na niewolę u powstańców, natomiast schwytanym Ukraińcom pisano na plecach literę U i rozstrzeliwano ich bez litości i miłosierdzia!

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.